Żandarmeria Wojskowa zatrzymała mężczyznę podejrzewanego o prowadzenie rozpoznania obiektów wojskowych podczas kursu oficerskiego dla rezerwistów. Podejrzany został ujęty w Wojskowej Akademii Medycznej w Łodzi. Śledczy ustalają okoliczności sprawy.
Wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk potwierdził w poniedziałek, że mężczyzna został zatrzymany w Wojskowej Akademii Medycznej w Łodzi. Jak przekazał, zwrócił on uwagę Służby Kontrwywiadu Wojskowego ze względu na podejrzenia dotyczące rozpoznawania obiektów należących do polskich sił zbrojnych.
Tomczyk zaznaczył, że sprawa jest nadal wyjaśniana, a ewentualne szpiegostwo musi zostać udowodnione w postępowaniu prawnym.
Do zatrzymania doszło w piątek na polecenie Prokuratury Rejonowej Łódź-Polesie. Było ono poprzedzone działaniami Służby Kontrwywiadu Wojskowego.
Jak poinformował wiceminister obrony narodowej, zatrzymany uzyskał polskie obywatelstwo jakiś czas temu, jednocześnie posiada także obywatelstwo ukraińskie. Polskie władze mogą skontaktować się z ukraińskimi służbami bezpieczeństwa w ramach prowadzonego postępowania.
Wojskowa Akademia Medyczna potwierdziła zatrzymanie uczestnika programu szkolenia rezerwistów, nie ujawniła jednak dodatkowych szczegółów.
Według dziennika Rzeczpospolita funkcjonariusze znaleźli przy mężczyźnie kilka telefonów komórkowych, zestawy dokumentów i pieczęci, znaczne ilości obcej waluty oraz złoto.
Według doniesień medialnych, nie ustalono jeszcze, z którą zagraniczną służbą wywiadowczą mężczyzna miałby współpracować.























