Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdoğan powiedział, że Izrael nie wywiązał się ze swoich zobowiązań i celowo utrudnia udzielanie pomocy humanitarnej Strefie Gazy.
"Izrael nie dotrzymuje słowa i ciągle stwarza trudności i przeszkody we wjeździe pomocy humanitarnej, znajdując przy tym sfabrykowane wymówki," powiedział Erdoğan, podczas przemówienia na posiedzeniu rozszerzonym przewodniczących prowincji Partii Sprawiedliwości i Rozwoju (AK) w Ankarze w środę.
Erdoğan powiedział: "Mimo że rozejm w Gazie obowiązuje od 11 października, wciąż trwają trudności w obszarach mieszkalnych, które Izrael zamienił w ruiny."
Oświadczył, że Turcja zwiększy swoje wsparcie dla Palestyńczyków w nadchodzącym okresie.
"W czasie błogosławionych trzech miesięcy zwiększymy naszą pomoc dla Palestyny. Jako Turcja nie będziemy ustępować, nie pozostaniemy w milczeniu, nie zapomnimy i nigdy nie zostawimy Gazy samej," powiedział Erdoğan.
Przedstawiając stanowisko Turcji jako część szerszej polityki humanitarnej, Erdogan powiedział, że państwo nieustannie spieszy z pomocą potrzebującym.
"Od Kaukazu po Bałkany, od Afryki po Azję — komu tylko groziło nieszczęście, spieszyliśmy z pomocą. Tak było wczoraj, tak jest dziś i nigdy się to nie zmieni," dodał.
Turcja popiera pokój
Erdoğan podkreślił, że chociaż Turcja opowiada się za pokojem, nie zaakceptuje niesprawiedliwości.
"Wszyscy powinni wiedzieć, że tak jak kiedyś, dziś również opowiadamy się za pokojem i spokojem. Ale to nie oznacza, że zgadzamy się na niesprawiedliwość lub milczymy wobec ucisku. Nigdy," powiedział.
Dodał również, że Turcja stanowczo będzie bronić swoich praw w sporach regionalnych.
"Czy to na wschodnim Morzu Śródziemnym, na Morzu Egejskim czy gdziekolwiek indziej, nie naruszamy praw nikogo ani nie dopuścimy, by nasze prawa były naruszane," powiedział Erdoğan.
Przechodząc do kwestii bezpieczeństwa wewnętrznego, Erdoğan powiedział, że dążenie Turcji do "Turcji wolnej od terroryzmu" zaczęło łagodzić pesymizm poza jej granicami, dodając, że społeczności arabskie, kurdyjskie, turkmeńskie, sunnickie i szyickie patrzą w przyszłość z odnowioną nadzieją.
"Turcja w końcu obrała drogę pokoju, bezpieczeństwa, rozwoju i dobrobytu i, jeśli Bóg pozwoli, będzie kroczyć tą drogą cierpliwie aż do samego końca," powiedział.











