Prezydent USA Donald Trump w niedzielę odbył dwie oddzielne rozmowy telefoniczne — z prezydentem Rosji Władimirem Putinem oraz prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim. Tematem były potencjalne możliwości doprowadzenia do zakończenia wojny.
Wołodymyr Zełenski poinformował, że jego rozmowa z Trumpem obejmowała „szczegółową dyskusję” na temat zakończenia konfliktu. Ukraiński przywódca podkreślił również wdzięczność za amerykańską pomoc wojskową, w tym systemy Javelin i Patriot. Poinformował także, że sytuacja Ukrainy na froncie uległa wzmocnieniu.
Według jego relacji obaj przywódcy uzgodnili kontynuację rozmów podczas szczytu G7 we Francji.
Rosyjska agencja TASS, powołując się na doradcę Kremla Jurija Uszakowa, podała, że rozmowa Trumpa z Putinem trwała 55 minut. W jej trakcie amerykański prezydent miał ponownie podkreślić konieczność zakończenia wojny oraz wyrazić „gotowość do wywierania wpływu” na Kijów i europejskich partnerów USA w celu osiągnięcia porozumienia.
Według doniesień Władimir Putin miał stwierdzić, że jeśli Zełenski chciałby spotkania twarzą w twarz, „powinien przyjechać do Moskwy”.
Zełenski w swoim niedawnym liście otwartym apelował o bezpośrednie rozmowy z Putinem w sprawie zakończenia wojny. Putin jednak ocenił, że nie widzi obecnie sensu takiego spotkania.
Strony zgodziły się na utrzymanie kontaktów dyplomatycznych.
W najbliższym czasie do Rosji mają udać się amerykańscy wysłannicy Steve Witkoff i Jared Kushner.






