Sąd w Krakowie podtrzymał wyrok dla Rosjan rekrutujących do Grupy Wagnera

Oprócz kary więzienia, sąd zobowiązał skazanych do wpłaty po 30 tysięcy złotych na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej.

By
ZDJĘCIE ARCHIWALNE: Rosyjscy oficerowie z Grupy Wagnera zapewniają ochronę w Bangui. / Reuters

Sąd w Krakowie utrzymał w mocy wyrok 5 i pół roku pozbawienia wolności wobec dwóch obywateli Rosji, skazanych za prowadzenie rekrutacji do Grupy Wagnera na terytorium Polski. 

W poniedziałek wieczorem sąd apelacyjny oddalił odwołania wniesione przez Andrieja G. oraz Aleksieja T., którzy w ubiegłym roku zostali skazani przez Sąd Okręgowy w Krakowie. Uznano ich za winnych prowadzenia werbunku na rzecz Grupy Wagnera oraz podejmowania działań służących rosyjskim służbom wywiadowczym.

Oprócz kary więzienia, sąd zobowiązał skazanych do wpłaty po 30 tysięcy złotych na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej.

Jak ustalili śledczy, mężczyźni rozpowszechniali w Polsce ulotki i naklejki zawierające treści zachęcające do wstąpienia do Grupy Wagnera. Materiały te zawierały kody QR, które kierowały zainteresowanych na strony internetowe z informacjami o konkretnych stanowiskach w strukturach organizacji. Sąd uznał, że działania te miały zarówno charakter rekrutacyjny, jak i propagandowy.

Grupa Wagnera, prywatna rosyjska formacja wojskowa, jest łączona z działaniami zbrojnymi Rosji w Ukrainie, a także z aktywnością w Afryce i na Bliskim Wschodzie. W części państw została uznana za organizację przestępczą lub terrorystyczną.

Sąd drugiej instancji podzielił ocenę sądu niższej instancji, wskazując, że działania oskarżonych wykraczały poza zwykłe rozpowszechnianie materiałów i stanowiły realną próbę rekrutacji. Uznał również, że podejmowane czynności wpisywały się w realizację celów rosyjskiego wywiadu. W ustnym uzasadnieniu przywołano rosyjską doktrynę wojskową, która zakłada wykorzystywanie środków pozamilitarnych do destabilizowania państw uznawanych za przeciwników. Według sądu działania oskarżonych były zgodne z koncepcją tzw. wojny hybrydowej.

Sąd odrzucił także argumentację obrony, jakoby Grupa Wagnera nie funkcjonowała już w momencie popełnienia czynów w połowie 2023 roku. Wskazano, że po nieudanym buncie dowodzonym przez Jewgienija Prigożyna organizacja nadal prowadziła działalność, a część jej struktur została przeniesiona na Białoruś.