Doradca Nawrockiego uderza w Trumpa po jego wpisach o papieżu

Krytyczne słowa Donalda Trumpa wobec papieża oraz udostępniona przez niego grafika wywołały ostrą reakcję jednego z najbliższych współpracowników prezydenta Polski.

By
ARCHIWUM: Sławomir Cenckiewicz, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, uczestniczy w posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego / Reuters

Jeden z najbliższych doradców prezydenta Karola Nawrockiego skrytykował Donalda Trumpa po jego kontrowersyjnych wpisach dotyczących papieża Leona XIV. W ocenie Sławomira Cenckiewicza, wypowiedzi prezydenta Stanów Zjednoczonych przekroczyły dopuszczalne granice i stanowią obrazę dla katolików.

Cenckiewicz, który kieruje Biurem Bezpieczeństwa Narodowego, odniósł się do sprawy w mediach społecznościowych. Podkreślił, że komentarze Trumpa oraz opublikowana przez niego grafika naruszają normy i godzą w autorytet głowy Kościoła katolickiego.

Do napięć doszło po tym, jak Trump skrytykował papieża na swojej platformie Truth Social. Zarzucił mu „słabość wobec przestępczości oraz nieudolność w polityce zagranicznej”, a także zasugerował, że jego wybór na papieża był związany z prezydenturą Trumpa. W jednym z wpisów stwierdził również, że papież powinien „wziąć się w garść”. Wkrótce potem udostępnił grafikę przedstawiającą siebie jako Jezusa uzdrawiającego chorego.

Wcześniej papież Leon XIV odniósł się krytycznie do działań militarnych Stanów Zjednoczonych wobec Iranu oraz do retoryki Trumpa wobec innych państw, wpisując się w stanowisko Watykanu ostrzegające przed eskalacją konfliktów na Bliskim Wschodzie.

Reakcja Cenckiewicza jest istotna, ponieważ należy on do grona najbliższych współpracowników Nawrockiego i dotychczas często zajmował stanowisko przychylne Trumpowi. Jego wypowiedź może świadczyć o tym, że kwestie religijne pozostają istotnym elementem ograniczającym polityczne poparcie dla amerykańskiego polityka wśród polskiej prawicy.

Sam prezydent Nawrocki nie odniósł się publicznie do sprawy. W przeszłości jednak bronił Trumpa, również w sytuacjach napięć politycznych. Na początku roku stanął po stronie ambasadora USA w Warszawie w sporze z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym, oskarżając go o pogarszanie relacji ze Stanami Zjednoczonymi.