Reprezentantka Polski w short tracku, Kamila Sellier, przebywa w szpitalu po urazie twarzy, którego doznała podczas finałowej nocy zawodów w ramach Zimowych Igrzysk Olimpijskich. W sobotę zawodniczka poinformowała, że czuje się „całkiem dobrze”, choć nadal pozostaje pod opieką lekarzy.
Do urazu doszło w piątek wieczorem podczas ćwierćfinału na dystansie 1 500 metrów, w którym Sellier uczestniczyła razem z Amerykanką Kristen Santos-Griswold i Włoszką Arianną Fontana. W wyniku upadku zawodniczka z Polski została uderzona łyżwą w okolice oka, co spowodowało obfite krwawienie.
Według informacji przekazanych przez Polski Komitet Olimpijski, badania wykazały niewielkie złamanie. Sellier przeszła zabieg mający na celu ponowne otwarcie rany, aby lekarze mogli dokładniej ocenić stan kości.
W sobotę Sellier opublikowała post w którym napisała: „Wiem, że to zdjęcie kiedyś mi przypomni, że jestem silniejsza niż mi się wydaje. Dziękuję za wszystkie słowa wsparcia i daję znać, że mam się całkiem dobrze”
W finale złoty medal zdobyła Kim Gil-li z Korei Południowej.










