Narodowe Centrum Badań Jądrowych w Polsce stało się celem cyberataku, który – według wstępnych ustaleń – mógł zostać przeprowadzony z terytorium Iranu. Informację tę przekazał w czwartek minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.
Szef resortu podkreślił, że próba włamania nie przyniosła zakładanych przez sprawców efektów.
Gawkowski poinformował, że doszło do próby naruszenia zabezpieczeń systemów, lecz została ona zablokowana. O sprawie mówił w podcaście stacji TVN24+.
Minister nie ujawnił dokładnej daty zdarzenia, wskazał jedynie, że miało ono miejsce w ciągu ostatnich kilku dni.
Jak wyjaśnił, od momentu wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie polskie służby bezpieczeństwa działają w stanie podwyższonej gotowości. W tym czasie odnotowano także inne incydenty.
Według informacji przekazanych przez Gawkowskiego miejsca, z których przeprowadzono atak na centrum badawcze znajdujące się w pobliżu Otwocka, są powiązane z Iranem. Jednocześnie zaznaczył, że taki trop może stanowić element kamuflażu, dlatego śledztwo wciąż trwa.
“Pierwsze identyfikacje wektorów wejścia, czyli tych miejsc, z których atakowano, są związane z Iranem. Może być to pewien kamuflaż. Jak będzie ostateczna informacja i służby to sprawdzą, będziemy weryfikowali” – powiedział minister cyfryzacji.











