Unijni politycy apelują o rozwagę w sprawie odblokowania środków dla Węgier po niedawnych wyborach. Ich zdaniem Bruksela nie powinna podejmować pochopnych decyzji i powinna poczekać, aż nowy rząd przedstawi konkretne działania.
Zwycięzca wyborów, Peter Magyar, zapowiedział odblokowanie wielomiliardowych funduszy oraz poprawę relacji z Unią Europejską. Po latach napięć zarówno Węgry, jak i UE sygnalizują gotowość do rozpoczęcia nowego etapu współpracy.
Nie wszyscy europosłowie są jednak przekonani, że środki powinny zostać wypłacone natychmiast. Daniel Freund, europejski poseł z frakcji Zielonych, wskazał, że choć wsparcie dla obywateli Węgier jest ważne, musi ono iść w parze z przestrzeganiem zasad praworządności oraz obowiązujących przepisów.
Unia Europejska wstrzymała około 18 miliardów euro przeznaczonych dla Budapesztu z powodu zastrzeżeń dotyczących stanu demokracji, walki z korupcją oraz polityki wobec mniejszości.
Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen zapowiedziała intensywną współpracę z nowym rządem. Zaznaczyła jednak, że konieczne są szybkie działania naprawcze i reformy.
„Trzeba szybko zabrać się do pracy, aby przywrócić porządek, wprowadzić zmiany i przeprowadzić reformy” – napisała we wtorek w mediach społecznościowych po rozmowie telefonicznej z Magyarem.
Eurodeputowany Flavio Tosi, reprezentujący centroprawicową Europejską Partię Ludową, do której należy również Peter Magyar, ocenił, że odblokowanie środków jest nieuniknione, wskazując na wyraźną zmianę okoliczności.
Pojawiają się także głosy, że zbyt szybkie odblokowanie środków mogłoby sugerować, iż wcześniejsze ich wstrzymanie nie wynikało wyłącznie z oceny praworządności, lecz miało również podłoże polityczne.
Moritz Korner z centrystycznej grupy Renew zwrócił uwagę, że takie działanie „może sprawiać wrażenie, że zamrożenie środków miało niewiele wspólnego z „praworządnością”, a bardziej było próbą ukarania konfrontacyjnego rządu.
Sandro Gozi z tej samej centrowej grupy podkreślił, że Bruksela powinna działać w sposób „konstruktywny i zachęcający”, a kroki powinny zostać podjęte dopiero po wdrożeniu „pierwszych działań” przez nowy rząd.
Alessandro Zan z centrolewicowej grupy S&D stwierdził,że proces odblokowania funduszy powinien opierać się na „obiektywnych i mierzalnych kryteriach”, zwłaszcza w kontekście problemów odziedziczonych po poprzednich rządach.
Podczas swoich rządów Viktor Orban utrzymywał bliskie relacje z Moskwą i sprawował ścisłą kontrolę nad kluczowymi instytucjami państwowymi, takimi jak Trybunał Konstytucyjny, Prokuratura Krajowa oraz Izba Obrachunkowa.
„Dajmy premierowi-elektowi czas na ustabilizowanie sytuacji i przedstawienie konkretnych propozycji, a wtedy będziemy mogli omówić dalsze działania” – powiedziała we wtorek na konferencji prasowej rzeczniczka komisji Paula Pinho.




