POLITYKA
2 min. czytania
Kolejna runda rozmów pokojowych Rosji i Ukrainy
Rosja domaga się wycofania ukraińskich wojsk z części strategicznego terytorium, co Kijów odrzuca, żądając gwarancji bezpieczeństwa od Zachodu przed jakimikolwiek ustępstwami.
Kolejna runda rozmów pokojowych Rosji i Ukrainy
udziałem USA. Dialog ma na celu zakończenie czteroletniego konfliktu. / AP
8 godzin temu

Rosyjscy i ukraińscy negocjatorzy rozpoczęli we wtorek w Genewie nowe rozmowy z udziałem USA. Dialog ma na celu zakończenie czteroletniego konfliktu.

Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump stara się przedstawić jako mediator wojny wywołanej przez Rosję w lutym 2022 roku. Wcześniejsze rundy rozmów pośredniczone przez Biały Dom nie przyniosły jednak przełomu.

„Na agendzie są kwestie bezpieczeństwa i humanitarne” – poinformował główny negocjator ukraiński Rustem Umerow za pośrednictwem mediów społecznościowych. Dodał, że delegacja podchodzi do rozmów „bez nadmiernych oczekiwań”.

Jeszcze przed rozpoczęciem rozmów Kijów oskarżył Moskwę o podważanie wysiłków pokojowych. Według doniesień Rosja przeprowadziła serię ataków: 29 pocisków i 396 dronów, powodując śmierć co najmniej czterech osób oraz przerwy w dostawie prądu dla dziesiątek tysięcy mieszkańców południowej Ukrainy.

„Skala, w jakiej Rosja lekceważy wysiłki pokojowe: masowe uderzenie rakietowe i dronami tuż przed nową rundą rozmów w Genewie” – napisał na Twitterze minister spraw zagranicznych Andrij Sybiga.

Według oficjalnych doniesień z Ukrainy atak dronów zabił trzech pracowników elektrowni w mieście Sloviansk na wschodzie kraju, a kolejna osoba zginęła w obwodzie sumskim. 

Sybiga ponownie zaapelował o większą presję Zachodu i nowe sankcje wobec Rosji, by wymusić negocjacje w dobrej wierze.

Rozmowy w Genewie odbywają się po wcześniejszych rundach w Abu Zabi i wielu próbach przełamania impasu w ubiegłym roku. 

Rosja stwierdziła również, że Ukraina przeprowadziła atak z użyciem ponad 150 dronów, głównie na południu i w okupowanym Krymie. W wyniku ostrzału wybuchł pożar w magazynie ropy na południu Rosji.

Rzecznik Kremla, Dmitrij Pieskow, uprzedził, że pierwszego dnia rozmów nie należy spodziewać się przełomowych informacji. 

Rosja kontroluje około jednej piątej terytorium Ukrainy, w tym Krym i obszary zajęte przez prorosyjskich separatystów przed 2022 rokiem. Jednocześnie gospodarka Rosji boryka się z problemami, rośnie deficyt budżetowy, a dochody z ropy spadają do pięcioletniego minimum.

Rosja domaga się wycofania ukraińskich wojsk z części strategicznego terytorium, co Kijów odrzuca, żądając gwarancji bezpieczeństwa od Zachodu przed jakimikolwiek ustępstwami.

ŹRÓDŁO:AFP