UE sygnalizuje powrót do rozmów o umowie handlowej z USA po wycofaniu presji ws. Grenlandii

Liderzy UE podkreślili, że zależy im na wzmacnianiu współpracy transatlantyckiej, jednocześnie zaznaczając, że Unia jest gotowa reagować, jeśli podobne groźby ze strony USA miałyby się powtórzyć.

By
ZDJĘCIE ARCHIWALNE: Ilustracja przedstawia flagi Stanów Zjednoczonych i Unii Europejskiej. / Reuters

Przywódcy państw Unii Europejskiej z wyraźną ulgą przyjęli zmianę stanowiska Donalda Trumpa w sprawie Grenlandii. Temat ten zdominował nadzwyczajne spotkanie unijnych liderów, które odbyło się w czwartek wieczorem w Brukseli.

Podczas szczytu przywódcy zadeklarowali chęć przywrócenia rozmów na temat umowy handlowej między UE a Stanami Zjednoczonymi. Wcześniej Parlament Europejski wstrzymał proces ratyfikacji porozumienia w odpowiedzi na naciski Waszyngtonu dotyczące przejęcia Grenlandii.

Liderzy UE podkreślili, że zależy im na wzmacnianiu współpracy transatlantyckiej, jednocześnie zaznaczając, że Unia jest gotowa reagować, jeśli podobne groźby ze strony USA miałyby się powtórzyć.

Czwartkowe spotkanie zostało zwołane po tym, jak Stany Zjednoczone zapowiedziały wprowadzenie wysokich ceł, a nawet nie wykluczały działań militarnych w sprawie Grenlandii. Ostatecznie administracja Trumpa wycofała się z tych zapowiedzi, sygnalizując możliwość osiągnięcia porozumienia dotyczącego arktycznej wyspy. Jednakże zaufanie do Stanów Zjednoczonych zostało poważnie nadwyrężone. Przedstawiciele UE podkreślali, że wydarzenia ostatnich dni mocno zachwiały relacjami transatlantyckimi. 

Szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas przyznała, że miniony tydzień przyniósł poważny cios dla wzajemnych stosunków.

Prezydent Francji Emmanuel Macron ocenił, że sytuacja zaczyna się uspokajać, ale zaznaczył, że Unia pozostaje czujna. Przypomniał, że UE dysponuje narzędziami handlowymi, które może wykorzystać w razie kolejnych nacisków.

Podobne stanowisko przedstawił przewodniczący Rady Europejskiej Antonio Costa, zapewniając, że Unia będzie bronić państw członkowskich, obywateli i przedsiębiorstw przed wszelkimi formami przymusu.

Większość liderów zaznaczyła, że relacje z USA pozostają kluczowe dla Unii Europejskiej i że Europa jest gotowa je podtrzymywać, oczekując jednak wzajemnego szacunku ze strony Waszyngtonu. 

Jednocześnie wśród rządów państw UE utrzymuje się obawa przed kolejną nagłą zmianą stanowiska prezydenta USA. Jeden z unijnych dyplomatów ocenił, że zaufanie zostało trwale naruszone, a Unia powinna stopniowo ograniczać swoją zależność od Stanów Zjednoczonych.

Premier Danii Mette Frederiksen zadeklarowała gotowość do rozmów z USA na temat współpracy w zakresie bezpieczeństwa Grenlandii, pod warunkiem pełnego poszanowania duńskiej suwerenności. Podkreśliła, że współpraca nie może opierać się na groźbach.

Zdaniem niektórych przywódców konieczna jest jedność państw członkowskich w podejściu do USA, choć historyczne relacje z Waszyngtonem różnią się w poszczególnych krajach. 

Prezydent Litwy Gitanas Nausėda określił Stany Zjednoczone jako najbliższego sojusznika, podczas gdy premier Polski Donald Tusk zaznaczył, że przywództwo jest akceptowalne, lecz presja i przymus – nie.

Według unijnych urzędników, UE była gotowa odpowiedzieć na amerykańskie działania pakietem ceł odwetowych o wartości 93 miliardów euro oraz zastosowaniem instrumentów antyprzymusowych.