Wyobraźmy sobie, że magazyny Amazonu są atakowane na amerykańskiej ziemi, pracownicy giną i odnoszą obrażenia, dochodzi do ogromnych strat finansowych, a łańcuch dostaw artykułów codziennego użytku ulega zakłóceniu. Właśnie to dzieje się w głębi terytorium Rosji.
W ciągu zaledwie kilku dni Kijów wielokrotnie przeprowadził ataki na największego rosyjskiego sprzedawcę internetowego, firmę Wildberries.
Dlaczego dochodzi do ataków?
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski oskarża rosyjskie siły zbrojne o wykorzystywanie Wildberries do pozyskiwania i transportu elektroniki o podwójnym zastosowaniu, towarów objętych sankcjami oraz kluczowych komponentów do dronów.
Serhij Kuzan – przewodniczący Ukraińskiego Centrum Bezpieczeństwa i Współpracy, kijowskiego think tanku – twierdzi, że ataki na magazyny Wildberries mają kluczowe znaczenie dla zakłócenia łańcucha dostaw rosyjskiej broni.
„Głównym uzasadnieniem uderzeń w magazyny Wildberries jest zakłócenie rosyjskiej logistyki oraz dostaw dóbr podwójnego zastosowania, krytycznej elektroniki, towarów objętych sankcjami i podobnych do armii rosyjskiej oraz rosyjskich producentów uzbrojenia" – powiedział BBC.
Ale celem nie jest tylko wojsko. Kijów chce wyrządzić jak największe szkody rosyjskiej gospodarce.
„Skutki uboczne takich uderzeń mogą również poważnie wpłynąć na rosyjską gospodarkę, a także wywrzeć efekt psychologiczny na społeczeństwie rosyjskim i, prawdopodobnie, na dalsze poparcie wojny" – powiedział Kuzan.
Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow zaprzecza oskarżeniom ze strony Ukrainy, że Wildberries zajmuje się dostawami wojskowymi.
Ataki na sprzedawcę internetowego pełnią też rolę asymetrycznej odpowiedzi na nieustające uderzenia Rosji w infrastrukturę cywilną Ukrainy oraz jej krajową pocztę, Nova Poshta (Nowa Poczta).
Co stało się z Nową Pocztą?
Do początku 2026 roku siły rosyjskie uszkodziły lub zniszczyły ponad 400 oddziałów i terminali ukraińskiej poczty.
15 czerwca trzy rosyjskie rakiety balistyczne trafiły w największe centrum sortowania Nova Poshta w Kijowie. A 19 lipca zniszczono terminal w Charkowie.
Ministerstwo Obrony Rosji uzasadniało te ataki twierdząc, że cywilne węzły logistyczne są wykorzystywane do przechowywania ukraińskich ładunków wojskowych, zagranicznego sprzętu lub komponentów do produkcji dronów.
Czy to zbrodnia wojenna?
Ataki na Wildberries postawiły ważne pytanie: czy ataki Ukrainy i Rosji na obiekty cywilne są zbrodnią wojenną?
Opinia jest podzielona, według Meduzy — niezależnego rosyjskiego medium.
Niektórzy analitycy twierdzą, że same zarzuty dotyczące sprzedaży dóbr podwójnego zastosowania nie wystarczą, by uzasadnić ataki na Wildberries i Nową Pocztę.
Zgodnie z definicją celów wojskowych w międzynarodowym prawie humanitarnym, zabronione są ataki na obiekty cywilne, jeśli nie wnoszą skutecznego wkładu do działań wojskowych.
Zakłada się też status cywilny obiektu, jeśli normalnie służy celom cywilnym. Jeśli istnieje choćby cień wątpliwości, obiekt nie może być uznany za wojskowy i nie może być atakowany.
Ponadto, jeśli broń stanowi tylko znikomy odsetek towarów przechowywanych w magazynach, intensywność ataków również wpływa na ocenę, czy uderzenie było nieuzasadnione.
Zwolennicy uderzeń w Wildberries twierdzą, że granice między obiektami cywilnymi a wojskowymi zostały przekroczone, co czyni z nich legalny cel.
Kim jest Wildberries?
Wildberries to niekwestionowany gigant e‑handlu w Rosji — często określany jako rosyjski odpowiednik Amazona, zatrudniający ponad 40 000 osób. Firma została założona w 2004 roku.
Założycielka Wildberries, Tatyana Kim, jest najbogatszą kobietą w Rosji.
Grupa RWB, łącząca Wildberries z agencją reklamową Russ, została wyceniona przez Forbes Russia na około 12,6 mld USD w 2026 roku.
Szacuje się, że Wildberries kontroluje ponad 50 procent całego rosyjskiego rynku e‑commerce.
Firma twierdzi, że jej ogólnokrajowa sieć magazynowa jest w stanie obsłużyć ponad 20 milionów zamówień dziennie.
Na ile Rosjanie polegają na Wildberries?
Społeczeństwo rosyjskie w dużym stopniu polega na Wildberries przy zaspokajaniu codziennych potrzeb.
Miliony małych i średnich rosyjskich firm w pełni polegają na Wildberries w zakresie wystawiania ofert, przechowywania i wysyłki towarów.
Wstępne ataki dronów na centra w Moskwie i Tambowie natychmiast zniszczyły towary sprzedawców o wartości nawet 2–3 mld USD, według agencji badawczej Data Insight.
Wildberries zaktualizował warunki dla sprzedawców 7 lipca, dodając klauzule dotyczące siły wyższej obejmujące ataki dronów i działania militarne.
W efekcie tysiące właścicieli małych firm, których zapasy zostały spalone, stoją w obliczu katastrofalnych strat finansowych bez gwarantowanego prawa do pełnego odszkodowania.
Wildberries od początku wojny rosyjsko‑ukraińskiej w 2022 roku pełni istotną rolę społeczno‑gospodarczą.
Kiedy zachodnie marki detaliczne masowo opuściły Rosję, Wildberries stał się głównym kanałem, przez który gospodarstwa domowe miały dostęp do towarów importowanych. Pełnił rolę głównego kanału umożliwiającego funkcjonowanie rozbudowanego systemu importu równoległego, dzięki któremu zewnętrzni sprzedawcy mogli omijać bezpośrednie sankcje.



















