POLITYKA
2 min. czytania
Konflikt wokół Trybunału Konstytucyjnego: rząd kontra prezydent
Różnice w interpretacji procedury zaprzysiężenia sędziów zwiększają napięcia między władzami w Polsce.
Konflikt wokół Trybunału Konstytucyjnego: rząd kontra prezydent
ARCHIWUM:Konferencja Konserwatywnego Ruchu Politycznego (CPAC) USA 2026 w Grapevine / Reuters
9 godzin temu

Trwający od lat kryzys praworządności w Polsce wszedł w nowy, bardziej napięty etap w czwartek po tym, jak rząd podjął działania zmierzające do zaprzysiężenia czterech sędziów Trybunału Konstytucyjnego przed marszałkiem Sejmu, a nie przed prezydentem. 

Szef kancelarii prezydenta, Zbigniew Bogucki, oświadczył, że każdy sędzia, który złoży ślubowanie przed marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym zamiast przed prezydentem Karolem Nawrockim „zamknie sobie drogę do Trybunału Konstytucyjnego”.

Po tym, jak prezydent Nawrocki odmówił zaprzysiężenia czterech sędziów wybranych przez parlament w marcu, mieli oni złożyć ślubowanie przed Włodzimierzem Czarzastym w czwartek.

Rząd stoi na stanowisku, że prezydent nie ma prawa decydować, którzy sędziowie wybrani przez Sejm obejmą urząd. Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek zarzucił głowie państwa bezprawne blokowanie nominacji i zapowiedział rozważenie różnych rozwiązań, w tym przeprowadzenia zaprzysiężenia przed parlamentem.

Prezydent Nawrocki przyjął wcześniej ślubowanie tylko od dwóch z sześciu wybranych sędziów – Magdaleny Bentkowskiej i Dariusza Szostka. Kancelaria prezydenta tłumaczyła, że analizuje poprawność wyboru pozostałych czterech kandydatów i wskazywała, że obsadzenie dwóch stanowisk wystarczy do zapewnienia pełnego składu Trybunału.

Bogucki podkreślił, że procedura wyboru pozostałych sędziów budzi poważne wątpliwości, a próba ominięcia prezydenta jest naruszeniem konstytucji. W jego ocenie nie istnieje podstawa prawna, która pozwalałaby na złożenie ślubowania przed innym organem, a takie działanie mogłoby zostać uznane za delikt konstytucyjny i poważne przestępstwo.

Rząd odrzuca tę interpretację, argumentując, że rola prezydenta w tej procedurze ma charakter formalny, a jego działania są próbą blokowania decyzji większości parlamentarnej kierowanej przez premiera Donalda Tuska.

Trybunał Konstytucyjny, odpowiedzialny za ocenę zgodności ustaw z konstytucją, od ponad dekady znajduje się w centrum sporu Polski z Unią Europejską w kwestii niezależności sądownictwa. Po objęciu władzy przez koalicję Donalda Tuska pod koniec 2023 roku, rząd odmówił uznania legalności obecnego składu Trybunału, twierdząc, że został on upolityczniony przez poprzednią władzę kierowaną przez Prawo i Sprawiedliwość.

ŹRÓDŁO:Anadolu Agency