Włochy odpierają cyberataki przed zimowymi igrzyskami
Odpowiedzialność za ataki wzięła na siebie rosyjska grupa hakerska, która w oświadczeniu stwierdziła, że działania były reakcją na wsparcie udzielane przez włoski rząd Ukrainie.
Włoskie służby udaremniły serię cyberataków przypisywanych rosyjskim hakerom, które były wymierzone m.in. w infrastrukturę związaną z Zimowymi Igrzyskami Olimpijskimi Mediolan–Cortina. O sprawie poinformował w środę minister spraw zagranicznych Włoch Antonio Tajani.
Jak przekazał Tajani podczas wizyty w Waszyngtonie, ataki były skierowane przeciwko placówkom włoskiego MSZ, ambasadzie w Stanach Zjednoczonych, a także przeciwko obiektom związanym z igrzyskami, w tym hotelom w Cortinie d’Ampezzo. Z komunikatu jego biura wynika, że działania objęły około 120 stron internetowych, jednak zagrożenie zostało skutecznie zneutralizowane.
Odpowiedzialność za ataki wzięła na siebie rosyjska grupa hakerska, która w oświadczeniu opublikowanym na platformie Telegram stwierdziła, że działania były reakcją na wsparcie udzielane przez włoski rząd Ukrainie.
Agencja AFP nie była w stanie niezależnie potwierdzić autentyczności konta, jednakże treści publikowane przez grupę odpowiadały informacjom analizowanym przez ekspertów ds. cyberbezpieczeństwa. Hakerzy twierdzili, że zaatakowali strony internetowe kilku hoteli w Cortinie d’Ampezzo, jednym z miast-gospodarzy igrzysk rozgrywanych w dniach 6–22 lutego. W środę po południu dostęp do jednej z witryn wciąż był zablokowany.
W związku z igrzyskami Włochy znacząco wzmocniły środki bezpieczeństwa. Na obszarze obejmującym kilka lokalizacji od Mediolanu po Dolomity rozmieszczono około 6 tysięcy funkcjonariuszy policji oraz blisko 2 tysiące żołnierzy. W działaniach uczestniczą m.in. saperzy, snajperzy, jednostki antyterrorystyczne oraz policjanci na nartach. Ministerstwo obrony udostępniło także pojazdy, radary, drony i statki powietrzne.
Szczególna uwaga służb koncentruje się na Mediolanie, gdzie podczas piątkowej ceremonii otwarcia mają być obecni światowi przywódcy.
Kwestie bezpieczeństwa stały się przedmiotem kontrowersji już po doniesieniach o obecności agentów amerykańskiej agencji ICE.
Minister spraw wewnętrznych Matteo Piantedosi zapewnił, że funkcjonariusze ICE nie będą patrolować ulic Mediolanu. Wyjaśnił, że przedstawiciele jednostki Homeland Security Investigations będą działać wyłącznie w ramach placówek dyplomatycznych USA, nie będą posiadając uprawnień wykonawczych.
Mimo tych zapewnień temat nadal budzi sprzeciw części opinii publicznej. Burmistrz Mediolanu Giuseppe Sala stwierdził wcześniej, że agenci ICE nie są mile widziani.
Przeciwko obecności ICE we Włoszech odbyły się już niewielkie protesty, a kolejne zapowiadane są na weekend otwarcia igrzysk.
Propalestyńscy aktywiści zapowiadają demonstrację w czwartek, w czasie przybycia olimpijskiego znicza do Mediolanu, wyrażając sprzeciw wobec udziału Izraela w igrzyskach w związku z wojną w Strefie Gazy.