Polska zwołała pilne posiedzenie Rady Państw Morza Bałtyckiego, aby przedyskutować kwestie bezpieczeństwa w Europie oraz sytuację wojenną w Ukrainie. W tym samym czasie miały miejsce konsultacje Niemiec, Francji, Wielkiej Brytanii oraz Ukrainy w Londynie.
W poniedziałek minister spraw zagranicznych, Radosław Sikorski poinformował o nadzwyczajnej naradzie za pośrednictwem platformy X. W rozmowach uczestniczyli przedstawiciele państw z regionu Bałtyku. Jak zaznaczył, głównym tematem było bezpieczeństwo Europy i wojna w Ukrainie.
W posiedzeniu udział wzięli szefowie dyplomacji z Islandii, Norwegii, Danii, Szwecji, Finlandii, Estonii, Łotwy, Litwy, Polski i Niemiec oraz przedstawiciel Wysoka Przedstawiciel ds. Zagranicznych i Polityki Bezpieczeństwa. Rada, powołana w 1992 roku jako forum współpracy międzyrządowej, zyskała na znaczeniu od początku wojny na Ukrainie.
W czasie polskiej prezydencji organizacja koncentruje się przede wszystkim na bezpieczeństwie regionalnym, zagrożeniach hybrydowych oraz ochronie infrastruktury krytycznej w basenie Morza Bałtyckiego.
Wiceminister spraw zagranicznych Marcin Bosacki wyjaśnił, że nieobecność Polski w Londynie wynikała z jednoczesnego, pilnego posiedzenia Rady Państw Morza Bałtyckiego, które Sikorski sam zwołał.
Radosław Sikorski przeprowadził wideokonferencję z prezydentem, Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim oraz premierem Wielkiej Brytanii, Keirem Starmerem po poniedziałkowym szczycie, infromuje PAP.



