Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski ostrzegł, że Rosja prowadzi „pełnoskalową wojnę kognitywną”, która wykracza poza klasyczne działania dezinformacyjne i stanowi rosnące zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa oraz regionu.
Występując w poniedziałek na konferencji „Wojna o umysły. Strach, dywersja, dezinformacja” w Warszawie, szef polskiej dyplomacji podkreślił, że rosyjskie operacje nie mogą być już postrzegane jedynie jako propaganda. Jak zaznaczył, Moskwa prowadzi „przeciwko nam pełnoskalową wojnę kognitywną”.
W wydarzeniu wzięli udział przedstawiciele najwyższych władz państwowych, w tym koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak. Dyskusja dotyczyła zagrożeń hybrydowych, cyberataków, operacji wpływu prowadzonych przez obce państwa oraz prób podważania zaufania obywateli do instytucji demokratycznych.
Termin „wojna kognitywna” jest coraz częściej stosowany przez NATO i ekspertów ds. bezpieczeństwa i odnosi się do działań mających wpływać na sposób postrzegania rzeczywistości, zachowania oraz procesy decyzyjne społeczeństw. Obejmuje on połączenie dezinformacji, operacji psychologicznych, cyberataków oraz manipulacji w mediach społecznościowych.
Polska od lat należy do krajów najgłośniej wzywających do zdecydowanej reakcji na rosyjskie działania hybrydowe, szczególnie po rozpoczęciu wojny Rosji przeciwko Ukrainie w lutym dwa tysiące dwudziestego drugiego roku.
W ostatnich miesiącach polskie władze informowały o szeregu incydentów przypisywanych rosyjskim źródłom, w tym cyberatakach na instytucje publiczne, próbach ingerencji w procesy wyborcze oraz aktach sabotażu wymierzonych w infrastrukturę i sieci logistyczne wspierające Ukrainę.
Rząd ostrzegł również przed nasileniem aktywności obcych służb wywiadowczych i zapowiedział wzmocnienie cyberbezpieczeństwa oraz odporności państwa na operacje dezinformacyjne.









