Po zabiciu najwyższego przywódcy Iranu, Alego Chameneiego, w sobotnich wspólnych nalotach USA i Izraela, działania zbrojne nasiliły się w Teheranie i w szerszym regionie Bliskiego Wschodu.
Od niedzielnego ranka Izrael i Stany Zjednoczone kontynuują uderzenia w strategiczne cele irańskie, podczas gdy Iran przeprowadził ataki rakietowe i dronowe przeciwko sojusznikom w regionie.
Oto najnowsze informacje dotyczące trwającej eskalacji:
Izraelskie Siły Obronne poinformowały w niedzielę o nowej fali nalotów na Teheran, przeprowadzonych pod kierunkiem wywiadu wojskowego i wymierzonych w kluczowe obiekty rządowe i wojskowe.
„Po raz pierwszy od początku operacji 'Roaring Lion': Siły Obronne Izraela (IDF) uderzają w cele należące do irańskiego reżimu terrorystycznego w sercu Teheranu” — głosiło oświadczenie, dzień po tym jak wspólne ataki z USA zabiły najwyższego przywódcę Iranu.
„W ciągu ostatniej doby Siły Powietrzne Izraela przeprowadziły szeroko zakrojone uderzenia w celu ustanowienia przewagi powietrznej i utorowania drogi do Teheranu.”
W północnym Teheranie zgłaszano eksplozje w dzielnicach takich jak Seyed Khandan, przy skrzyżowaniu Qasr, na placu Vanak oraz na ulicy Motahari.
Nagrania i zdjęcia z Teheranu pokazują gęste kłęby dymu i eksplozje w pobliżu charakterystycznych punktów, w tym Wieży Azadi, kompleksu nadawczego państwowej telewizji, szpitali oraz siedziby Irańskiego Czerwonego Półksiężyca.
W niedzielę prezydent USA Donald Trump ostrzegł Teheran przed dalszą eskalacją.
W poście opublikowanym na Truth Social napisał, że Iran zagroził, iż „dzisiaj uderzy bardzo mocno, mocniej niż kiedykolwiek wcześniej” i ostrzegł, że „lepiej, żeby tego nie robili, ponieważ jeśli to zrobią, uderzymy w nich z siłą, jakiej jeszcze nie widzieli”.
W odpowiedzi Iran przeprowadził „szóstą falę” ataków rakietowych i dronowych wymierzonych w pozycje amerykańskie i izraelskie na terenie całego Bliskiego Wschodu.
W Izraelu wojsko zidentyfikowało pociski wystrzelone z Iranu i aktywowało systemy obronne, gdy syreny rozległy się w centralnych i południowych regionach. Dowództwo Frontu Wewnętrznego wydało ostrzeżenia prewencyjne za pośrednictwem telefonów komórkowych, apelując do mieszkańców o szukanie schronienia.
Ataki Iranu dotknęły także państwa sąsiednie.
Zgłaszano eksplozje i kłęby dymu w Dubaju, m.in. nad portem Jebel Ali. W Dosze w Katarze co najmniej 16 osób zostało rannych. Bahrajn przechwycił dziesiątki pocisków i dronów, natomiast Irak odnotował silne eksplozje w pobliżu lotniska w Erbilu. Ataki dronów uderzyły w komercyjny port Duqm w Omanie, raniąc jednego pracownika i wywołując alarm bezpieczeństwa w Maskacie.
Rzecznik irański poinformował, że liczba ofiar śmiertelnych uderzenia w sobotę, które trafiło szkołę na południu kraju, wzrosła do 108, dodając, że prace ratunkowe i usuwanie gruzów wciąż trwają.
Według doniesień atak Izraela miał zabić kilku wysokich rangą urzędników resortu obrony, w tym szefa sztabu generalnego Abdolrahima Mousaviego, dowódcę Islamskiej Gwardii Rewolucyjnej Mohammada Pakpoura, sekretarza Rady Obrony Alego Szamchaniego oraz ministra obrony Aziza Nasirzadeha. Szamchani niedawno prowadził negocjacje nuklearne ze Stanami Zjednoczonymi.







