KONFLIKT IRAN-IZRAEL
3 min. czytania
Dzień 2 wojny: Izrael i USA kontynuują naloty na Iran, Teheran rozpoczyna regionalną odwetową ofensywę
Konflikt nasilił się drugiego dnia, gdy Teheran potwierdził śmierć wieloletniego przywódcy Alego Chameneiego i rozpoczął ataki odwetowe na Bliskim Wschodzie.
Dzień 2 wojny: Izrael i USA kontynuują naloty na Iran, Teheran rozpoczyna regionalną odwetową ofensywę
Izrael poinformował o nowej fali nalotów w Teheranie, kierowanych przez wywiad wojskowy i wymierzonych w kluczowe obiekty rządowe i wojskowe. / AFP
11 godzin temu

Po zabiciu najwyższego przywódcy Iranu, Alego Chameneiego, w sobotnich wspólnych nalotach USA i Izraela, działania zbrojne nasiliły się w Teheranie i w szerszym regionie Bliskiego Wschodu.

Od niedzielnego ranka Izrael i Stany Zjednoczone kontynuują uderzenia w strategiczne cele irańskie, podczas gdy Iran przeprowadził ataki rakietowe i dronowe przeciwko sojusznikom w regionie.

Oto najnowsze informacje dotyczące trwającej eskalacji:

Izraelskie Siły Obronne poinformowały w niedzielę o nowej fali nalotów na Teheran, przeprowadzonych pod kierunkiem wywiadu wojskowego i wymierzonych w kluczowe obiekty rządowe i wojskowe.

„Po raz pierwszy od początku operacji 'Roaring Lion': Siły Obronne Izraela (IDF) uderzają w cele należące do irańskiego reżimu terrorystycznego w sercu Teheranu” — głosiło oświadczenie, dzień po tym jak wspólne ataki z USA zabiły najwyższego przywódcę Iranu.

„W ciągu ostatniej doby Siły Powietrzne Izraela przeprowadziły szeroko zakrojone uderzenia w celu ustanowienia przewagi powietrznej i utorowania drogi do Teheranu.”

W północnym Teheranie zgłaszano eksplozje w dzielnicach takich jak Seyed Khandan, przy skrzyżowaniu Qasr, na placu Vanak oraz na ulicy Motahari.

Nagrania i zdjęcia z Teheranu pokazują gęste kłęby dymu i eksplozje w pobliżu charakterystycznych punktów, w tym Wieży Azadi, kompleksu nadawczego państwowej telewizji, szpitali oraz siedziby Irańskiego Czerwonego Półksiężyca.

W niedzielę prezydent USA Donald Trump ostrzegł Teheran przed dalszą eskalacją.

W poście opublikowanym na Truth Social napisał, że Iran zagroził, iż „dzisiaj uderzy bardzo mocno, mocniej niż kiedykolwiek wcześniej” i ostrzegł, że „lepiej, żeby tego nie robili, ponieważ jeśli to zrobią, uderzymy w nich z siłą, jakiej jeszcze nie widzieli”.

W odpowiedzi Iran przeprowadził „szóstą falę” ataków rakietowych i dronowych wymierzonych w pozycje amerykańskie i izraelskie na terenie całego Bliskiego Wschodu.

W Izraelu wojsko zidentyfikowało pociski wystrzelone z Iranu i aktywowało systemy obronne, gdy syreny rozległy się w centralnych i południowych regionach. Dowództwo Frontu Wewnętrznego wydało ostrzeżenia prewencyjne za pośrednictwem telefonów komórkowych, apelując do mieszkańców o szukanie schronienia.

Ataki Iranu dotknęły także państwa sąsiednie.

Zgłaszano eksplozje i kłęby dymu w Dubaju, m.in. nad portem Jebel Ali. W Dosze w Katarze co najmniej 16 osób zostało rannych. Bahrajn przechwycił dziesiątki pocisków i dronów, natomiast Irak odnotował silne eksplozje w pobliżu lotniska w Erbilu. Ataki dronów uderzyły w komercyjny port Duqm w Omanie, raniąc jednego pracownika i wywołując alarm bezpieczeństwa w Maskacie.

Rzecznik irański poinformował, że liczba ofiar śmiertelnych uderzenia w sobotę, które trafiło szkołę na południu kraju, wzrosła do 108, dodając, że prace ratunkowe i usuwanie gruzów wciąż trwają.

Według doniesień atak Izraela miał zabić kilku wysokich rangą urzędników resortu obrony, w tym szefa sztabu generalnego Abdolrahima Mousaviego, dowódcę Islamskiej Gwardii Rewolucyjnej Mohammada Pakpoura, sekretarza Rady Obrony Alego Szamchaniego oraz ministra obrony Aziza Nasirzadeha. Szamchani niedawno prowadził negocjacje nuklearne ze Stanami Zjednoczonymi.