Polska nie została uwzględniona w grupie państw europejskich objętych wspólnym obszarem taryfowym. Zmiany w zasadach korzystania ze Starlinka mogą oznaczać mniej korzystne warunki dla polskich użytkowników. Do sprawy odniósł się w środę minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski.
Sikorski zaapelował we wpisie na platformie X do właściciela SpaceX o zaprzestanie nierównego traktowania polskich użytkowników. Jednocześnie zaznaczył, że w przeciwnym razie Polska może ponownie przeanalizować kwestię płacenia za usługi Starlink, za które rocznie ma przeznaczać 50 mln dolarów.
Tego samego dnia wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski poinformował, że od 17 sierpnia osoby korzystające w Polsce ze Starlink Roam mają być traktowane mniej korzystnie niż użytkownicy z innych państw Europy.
Gawkowski zwrócił się do SpaceX o pilne przywrócenie równych warunków dla polskich klientów. Podkreślił, że jeśli Musk chce prowadzić działalność w Polsce, korzystać z tutejszego rynku i czerpać z niego zyski, polskich klientów musi „traktować uczciwie i na równych zasadach”.
W marcu 2025 r. doszło do publicznego sporu między Radosławem Sikorskim a Elonem Muskiem dotyczącego systemu Starlink. Wymiana wiadomości miała miejsce na platformie X, która należy do miliardera.
W lutym ubiegłego roku agencja Reuters informowała, że przedstawiciele władz USA mieli zagrozić Ukrainie odcięciem dostępu do Starlinków, jeśli Kijów nie zaakceptuje warunków Waszyngtonu dotyczących negocjowanej wówczas umowy o eksploatacji złóż minerałów ziem rzadkich.
Elon Musk ocenił później, że odebranie ukraińskiej armii dostępu do Starlinków doprowadziłoby do załamania całego frontu. Radosław Sikorski odpowiedział, że jeśli SpaceX przestanie być wiarygodnym dostawcą, Polska będzie musiała znaleźć alternatywne rozwiązanie. Przypomniał przy tym, że Warszawa przeznacza 50 mln dolarów rocznie na utrzymanie Starlinków dla Ukrainy.
Musk zaatakował polskiego ministra, napisał by „był cicho” i określił go mianem „małego człowieka”, a później także nazwał „marionetką Sorosa”. Napisał, że Polska pokrywa jedynie niewielką część kosztów, zapewnił także, że Ukraina nie zostanie odcięta od terminali Starlink.
Do wpisu szefa polskiej dyplomacji odniósł się również Marco Rubio. Sekretarz stanu USA zaprzeczył, jakoby Ukraina była straszona odcięciem systemu, zarzucając Sikorskiemu, że „zmyśla”. Stwierdził też, że powinien on być wdzięczna za działanie Starlinków, ponieważ bez nich „Ukraina już dawno przegrałaby wojnę, a Rosjanie byliby teraz przy polskiej granicy”.


















