Rzeczniczka rosyjskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, Maria Zacharowa, skrytykowała w środę wypowiedzi przedstawicieli Francji i Polski dotyczące planów przeprowadzenia szeroko zakrojonych ćwiczeń wojskowych. Według zapowiedzi mają one obejmować symulacje uderzeń z wykorzystaniem broni jądrowej, wymierzonych w Rosję oraz Białoruś.
Podczas briefingu prasowego w Moskwie Zacharowa podkreśliła, że rosyjska strona uważnie obserwuje działania państw Unii Europejskiej i NATO w obszarze militarnym i nuklearnym. Zwróciła uwagę na rosnące zaangażowanie krajów zachodnich, w tym także tych, które formalnie nie posiadają broni jądrowej.
Jak przekazała rzeczniczka resortu dyplomacji takie inicjatywy mają charakter otwarcie prowokacyjny i negatywnie wpływają na międzynarodowy system nierozprzestrzeniania broni jądrowej. Dodała również, że działania te utrudniają realizację celów związanych z ograniczaniem rozprzestrzeniania tego typu uzbrojenia.
W ubiegły piątek Paryż i Warszawa poinformowały o planach organizacji ćwiczeń w regionie Morza Bałtyckiego. W manewrach mają uczestniczyć samoloty Rafale, wyposażone w głowice nuklearne, które będą symulować ataki na cele znajdujące się na terytorium Rosji i Białorusi.










