Polska w przyszłym tygodniu przedstawi propozycję wprowadzenia podatku od nadzwyczajnych zysków firm działających w sektorze ropy i gazu, które odnotowały wzrosty przychodów w związku z gwałtownym wzrostem cen energii wywołanym konfliktem z Iranem. Informację tę przekazał w rozmowie z agencją Reuters sekretarz stanu ds. energii Wojciech Wrochna.
Jak zapowiedział, rząd przygotowuje obecnie pakiet inicjatyw legislacyjnych. Nowe rozwiązanie ma objąć zyski firm naftowych oraz producentów paliw, a możliwe jest również rozszerzenie go na sektor gazowy.
Środki pozyskane z nowego podatku miałyby zostać przeznaczone na finansowanie obniżek VAT oraz akcyzy, które zostały wprowadzone przez polskie władze w odpowiedzi na kryzys na Bliskim Wschodzie w celu ograniczenia kosztów energii dla konsumentów.
Według przedstawionych szacunków koszt tych obniżek sięga około 1,5 miliarda złotych miesięcznie. Wrochna podkreślił, że planowany podatek ma pełnić funkcję równoważącą utracone wpływy budżetowe.
W ostatnich miesiącach wiele firm z branży energetycznej odnotowało znaczące wzrosty zysków, co było związane z sytuacją na rynkach surowców po wybuchu konfliktu na Bliskim Wschodzie. Jak donosi Reuters m.in. Shell, Equinor oraz TotalEnergies raportowały wysokie wyniki finansowe.
Część państw, w tym Niemcy i Hiszpania, apelowała do Unii Europejskiej o wprowadzenie wspólnego podatku od nadzwyczajnych zysków. Komisja Europejska nie zdecydowała się jednak na taki krok, wskazując na możliwe problemy prawne i ryzyko sporów z firmami.
Polska wciąż dopracowuje szczegóły krajowego rozwiązania, w tym sposób definiowania „nadzwyczajnych zysków”, które mogłyby być ustalane m.in. poprzez porównanie wyników firm z obecnego roku z wcześniejszymi okresami.
Wrochna przyznał, że przedsiębiorstwa nie są entuzjastycznie nastawione do planowanych zmian, jednak – jak podkreślił – sytuacja związana z konfliktem na Bliskim Wschodzie stworzyła warunki wymagające reakcji.
„Sytuacja ta przyniosła nieuzasadniony zysk firmom działającym na rynkach, które zamierzamy opodatkować. Uważam więc, że patrząc na to z tej perspektywy, jest to uzasadnione działanie” – powiedział.
















