W niedzielnym wywiadzie dla Polsat News Prezydent Karol Nawrocki podkreślił, że jest zdecydowanym zwolennikiem przystąpienia do projektu jądrowego, zaznaczając przy tym konieczność działania zgodnie z obowiązującymi regulacjami międzynarodowymi.
Jak zaznaczył, Polska powinna podjąć kroki w tym kierunku. Wskazał na napiętą sytuację geopolityczną i podkreślił, że kraj znajduje się w obliczu realnego zagrożenia konfliktem zbrojnym.
Prezydent przyznał, że nie ma pewności, czy planowane działania zostaną ostatecznie zrealizowane, jednak opowiedział się za budowaniem bezpieczeństwa państwa także w oparciu o potencjał jądrowy.
W swojej wypowiedzi zwrócił również uwagę na wieloletnie relacje łączące Polskę ze Stanami Zjednoczonymi, określając USA jako bardzo ważnego sojusznika. Zaznaczył, że próby wywoływania napięć między Warszawą a Waszyngtonem, a także działania w niektórych kontekstach unijnych prowadzące do zwiększania napięć między Europą a Stanami Zjednoczonymi, mogą negatywnie wpływać na relacje polsko-amerykańskie.
Zapytany o możliwość wyjazdu do Waszyngtonu na czwartkowe spotkanie członków Rady Pokoju, odpowiedział, że decyzja w tej sprawie nie została jeszcze podjęta. Podkreślił jednak, że obecność Polski w Radzie byłaby korzystna, ponieważ kraj mógłby reprezentować głos całego regionu.
W ubiegłym tygodniu premier Donald Tusk wykluczył udział Polski w inicjatywie prezydenta USA Donalda Trumpa, zapowiadając dalszą analizę sytuacji.









