Hiszpański myśliwiec F-18 zestrzelił w niedzielę drona, który naruszył rumuńską przestrzeń powietrzną w pobliżu granicy z Ukrainą i Mołdawią. Informację potwierdziły władze Rumunii oraz NATO.
Według doniesień, bezzałogowiec wleciał do Rumunii od strony Mołdawii. Rumuńskie Ministerstwo Obrony przekazało w oświadczeniu, że został przechwycony o godzinie 5:01 przez hiszpański F-18 pełniący służbę w ramach misji NATO.
Szczątki drona spadły na niezamieszkanym obszarze regionu Gałacza, niedaleko granicy z Ukrainą.
Hiszpański minister spraw zagranicznych Jose Manuel Albares przekazał, że rozmawiał ze swoją rumuńską odpowiedniczką Oaną Toiu, która podziękowała pilotom.
Dowództwo Lotnictwa NATO poinformowało, że w operacji uczestniczyły dwa myśliwce F-18. Myśliwce należą do hiszpańskiego kontyngentu stacjonującego w Rumunii. W jego skład wchodzi około 200 osób i 11 samolotów.

Był to czwarty dron zniszczony w Rumunii od rozpoczęcia pełnoskalowej rosyjskiej inwazji na Ukrainę w 2022 roku. Wschodnie wybrzeże Rumunii nad Morzem Czarnym znajduje się w pobliżu obszarów, które są często celem rosyjskich ataków.
Tego samego dnia rumuńskie Ministerstwo Obrony poinformowało o osobnym incydencie. Na Morzu Czarnym, u wybrzeży Rumunii w pobliżu Konstancy, znaleziono szczątki drona.
W lipcu Rumunia wydaliła pracownika rosyjskiej ambasady, określając ten krok jako „stanowczą odpowiedź” na powtarzające się przypadki naruszania przestrzeni powietrznej przez drony. Przed wydaleniem dyplomaty rumuńskie siły zestrzeliły trzy drony w ciągu trzech kolejnych dni.


















