Południowokoreańska policja przeprowadziła nalot na biuro prezydenta Yoona w związku z dochodzeniem w sprawie stanu wojennego
Celem byli pełniący obowiązki szefa PSS Kim Seong-hoon i szef oddziału ochroniarzy Lee Kwang-woo, oskarżeni o nadużywanie władzy i utrudnianie zatrzymania Yoona w związku z jego nieudaną próbą wprowadzenia stanu wojennego.
Południowokoreańska policja przeprowadziła kolejny nalot na Służbę Ochrony Prezydenta (PSS) w związku z zarzutami o próbę utrudniania śledczym wykonania nakazu zatrzymania odsuniętego od władzy prezydenta Yoon Suk-yeola w zeszłym miesiącu.
Funkcjonariusze zostali wysłani do biura PSS znajdującego się w kompleksie prezydenckim w Seulu, gdzie mieli przeprowadzić przeszukanie i zajęcie mienia – poinformowała w poniedziałek agencja Yonhap News.
Nalot dotyczy pełniącego obowiązki szefa PSS Kim Seong-hoona oraz Lee Kwang-woo, szefa wydziału ochrony PSS, którzy są oskarżeni o nadużycie władzy i utrudnianie wykonywania obowiązków służbowych podczas wcześniejszej próby zatrzymania Yoona w związku z jego nieudaną próbą wprowadzenia stanu wojennego 3 grudnia.
To już czwarty nalot na kompleks prezydencki od czasu impeachmentu Yoona w grudniu.
Yoon jest objęty śledztwem karnym w sprawie nadużycia władzy i podżegania do powstania, co czyni go pierwszym urzędującym prezydentem, który został aresztowany. Obowiązuje go również zakaz opuszczania kraju.
Zawieszony w pełnieniu obowiązków od 14 grudnia, kiedy parlament zagłosował za jego impeachmentem. Jego sprawa znajduje się obecnie w Trybunale Konstytucyjnym, który ma do sześciu miesięcy na wydanie orzeczenia.
Yoon został po raz pierwszy zatrzymany 15 stycznia, a formalnie aresztowany 19 stycznia w ramach trwającego śledztwa dotyczącego nieudanego dekretu o stanie wojennym, którego bronił. Akt oskarżenia przeciwko niemu został wniesiony 26 stycznia.