W mieszkaniu 66-letniego mężczyzny podejrzanego o przygotowywanie zamachu na premiera Polski Donalda Tuska i ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza znaleziono improwizowane materiały wybuchowe. Mężczyzna usłyszał 9 zarzutów. W środę sąd zdecyduje, czy pozostanie on w areszcie.
Rzecznik prokuratury Piotr Skiba poinformował we wtorek dziennikarzy, że po zatrzymaniu mężczyzny w niedzielę służby zabezpieczyły w jego mieszkaniu kilkanaście przedmiotów. Jak ustalono, były to improwizowane materiały wybuchowe.
Wśród zabezpieczonych przedmiotów znajdowały się metalowe kulki umieszczone w petardzie hukowej.
„Wstępna opinia jest taka, iż są to improwizowane materiały, urządzenia wybuchowe o charakterystyce podobnej do granatów odłamkowych” - powiedział rzecznik.
Podejrzany Krzysztof N., miał także nakłaniać do współpracy inne osoby posiadające broń.
Mężczyzna usłyszał łącznie 9 zarzutów, w tym zarzut planowania siłowego obalenia władz państwowych. Nie przyznał się do winy i nie złożył wyjaśnień. Grozi mu kara od 2 do 15 lat pozbawienia wolności.
W środę sąd ma rozstrzygnąć, czy podejrzany pozostanie w areszcie.



























