W piątek, podczas spotkania NATO, ministrowie spraw zagranicznych państw europejskich obwinili Rosję o udaremnienie amerykańskich wysiłków na rzecz pokoju na Ukrainie. Wezwali do wywarcia zdecydowanej presji na Moskwę, aby zgodziła się na zawieszenie broni. Była to wyraźna próba przekonania administracji Trumpa do przyjęcia bardziej stanowczego stanowiska.
Prezydent USA Donald Trump, który obiecał szybkie zakończenie trwającej od trzech lat wojny, od tygodni twierdzi, że wierzy w zaangażowanie Władimira Putina w dążenie do pokoju. Źródła poinformowały agencję Reuters, że Biały Dom w ostatnich dniach zaczął podchodzić z większą ostrożnością do intencji Putina, choć Trump publicznie nadal sygnalizuje swoje przekonanie, że Putin chce zakończyć wojnę.
Moskwa odrzuciła amerykańską propozycję pełnego 30-dniowego zawieszenia broni w marcu, mimo że Ukraina wyraziła na nią zgodę. Strony konfliktu zgodziły się jedynie na ograniczoną przerwę w atakach na infrastrukturę energetyczną, o której naruszanie wzajemnie się oskarżają.
„Moskwa jest winna odpowiedź Stanom Zjednoczonym, które bardzo ciężko pracowały nad stworzeniem propozycji mediacji i zawieszenia broni” – powiedział w piątek francuski minister spraw zagranicznych, Jean-Noël Barrot przed drugim dniem spotkania ministrów spraw zagranicznych NATO.
Brytyjski minister spraw zagranicznych David Lammy stwierdził, że Putin „nadal unika odpowiedzialności i zwleka”.
„Mógłby teraz zaakceptować zawieszenie broni, ale nadal bombarduje Ukrainę, jej ludność cywilną i dostawy energii. Widzimy cię, Władimirze Putinie, wiemy, co robisz” – powiedział Lammy.
Niemiecka minister spraw zagranicznych Annalena Baerbock, określiła rozmowy Putina o negocjacjach jako „nic innego jak puste obietnice”. Dodała, że rosyjski przywódca „gra na czas, stawiając coraz to nowe żądania”. Ministrowie spraw zagranicznych Kanady i Estonii byli wśród tych, którzy wezwali do ustalenia terminów dla Rosji na zaakceptowanie zawieszenia broni.
Waszyngton twierdzi, że nadal utrzymuje kontakt z obiema stronami i naciska na rozejm. Wysoki rangą urzędnik Departamentu Stanu powiedział w czwartek wieczorem, że podczas pierwszego dnia rozmów NATO istniało „przytłaczające poparcie dla Ukrainy, dla zakończenia wojny, dla wysiłków prezydenta Trumpa na rzecz zakończenia wojny, ale także uznanie, że Rosja musi zrobić więcej w tym kontekście”.
Urzędnik powiedział, że niekoniecznie istnieje konsensus co do harmonogramu zwiększania presji na Rosję, ale uznano, że „im szybciej, tym lepiej”.
„Istniał konsensus, że Rosja musi zrobić więcej, że Rosja powinna zgodzić się na zawieszenie broni.”
Europejskie zaufanie do USA jako ostatecznego obrońcy kontynentu przed jakimkolwiek atakiem ze strony Rosji zostało poważnie zachwiane przez działania Trumpa zmierzające do zbliżenia z Moskwą i wywierania presji na Kijów.
Wysoki rangą dyplomata NATO powiedział, że wśród Europejczyków panuje niepokój, że nie są jeszcze zaangażowani w negocjacje, których wynik „zdeterminuje sytuację bezpieczeństwa w Europie na następne dziesięciolecia”.








