Minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował w środę, że Polska formalnie zwróciła się do Stanów Zjednoczonych z propozycją utworzenia na swoim terytorium nowej, stałej bazy wojskowej USA. Inicjatywa ma świadczyć o dążeniu Warszawy do dalszego wzmacniania amerykańskiej obecności wojskowej na wschodniej flance NATO.
Szef MON przekazał za pośrednictwem platformy X, że przedstawił propozycję sekretarzowi obrony USA Pete’owi Hegsethowi. Podkreślił przy tym, że zaangażowanie Stanów Zjednoczonych w bezpieczeństwo Polski nie maleje, a wręcz może zostać jeszcze zwiększone.
Nie ujawniono szczegółów dotyczących ewentualnej lokalizacji, wielkości ani przeznaczenia planowanej bazy.
Informacja pojawiła się w czasie, gdy państwa NATO analizują swoje strategie obronne w obliczu niepewności dotyczących przyszłego bezpieczeństwa w Europie. Towarzyszy jej również dyskusja na temat przyszłości amerykańskiej obecności wojskowej na kontynencie po doniesieniach o przeglądzie rozmieszczenia wojsk USA w Europie.
Polskie władze wielokrotnie zapewniały, że zobowiązania Waszyngtonu wobec Polski pozostają niezmienione, mimo trwających debat dotyczących rozmieszczenia sił oraz podziału odpowiedzialności w ramach NATO.
Premier Donald Tusk oraz minister obrony Kosiniak- Kamysz w ostatnich tygodniach podkreślali, że Polska pozostaje jednym z najbliższych partnerów Stanów Zjednoczonych w dziedzinie bezpieczeństwa w Europie. Obecnie na zasadzie rotacyjnej stacjonuje w Polsce około 10 tys. amerykańskich żołnierzy. W kraju funkcjonują również ważne elementy infrastruktury wojskowej USA, w tym garnizon wojsk lądowych w Poznaniu oraz baza obrony przeciwrakietowej Aegis Ashore w Redzikowie.
Koncepcja utworzenia stałej amerykańskiej bazy w Polsce pojawia się od wielu lat. W czasie pierwszej kadencji Donalda Trumpa rząd Prawa i Sprawiedliwości proponował stworzenie obiektu określanego nieformalnie jako „Fort Trump”, deklarując także gotowość wsparcia inwestycji znacznymi środkami finansowymi. Ostatecznie baza nie powstała, jednak po wybuchu wojny rosyjsko-ukraińskiej w 2022 roku obecność wojsk USA w Polsce znacząco wzrosła.
Najnowsza propozycja wpisuje się w strategię Warszawy zakładającą jak najmocniejsze zakotwiczenie amerykańskich gwarancji bezpieczeństwa w Polsce.
Równocześnie Polska realizuje jeden z największych programów modernizacji sił zbrojnych w Europie. Wydatki obronne przekroczyły już 4 proc. PKB, a władze zapowiadają ich dalszy wzrost. Warszawa kupuje również duże ilości sprzętu wojskowego ze Stanów Zjednoczonych, w tym czołgi Abrams, systemy rakietowe HIMARS, śmigłowce Apache oraz myśliwce F-35.










