Polska reaguje na kryzys energetyczny w Ukrainie
Rządowe wsparcie energetyczne trafiło do Kijowa i okolic po zniszczeniach infrastruktury w wyniku rosyjskich ataków.
Do Kijowa oraz okolicznych miejscowości, które zostały pozbawione dostaw prądu, trafiło 400 generatorów prądotwórczych pochodzących z rezerw rządowych. Informację tę przekazał w środę wieczorem szef ambasady RP w Ukrainie Piotr Łukasiewicz.
Wcześniej minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha wyraził wdzięczność Polakom za udział w zbiórce “Ciepło z Polski dla Kijowa”. W ramach tej inicjatywy zebrano już niemal 5,2 mln zł, które przeznaczono na zakup generatorów.
Sybiha podkreślił w mediach społecznościowych, że zaangażowanie Polaków ma dla Ukrainy szczególne znaczenie, zwłaszcza w czasie zimowych mrozów oraz trwających rosyjskich ataków rakietowych. Jak podkreśliłł, jest to dowód solidarności i realnego wsparcia w sytuacji, gdy dostęp do ciepła i energii elektrycznej bezpośrednio wpływa na bezpieczeństwo i życie ludzi.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował w środę, że po wtorkowych atakach na obiekty energetyczne w Kijowie niemal 60 procent budynków pozostaje bez prądu, a około 4 tysięcy nie ma ogrzewania.
Z kolei mer stolicy Witalij Kliczko przekazał we wtorek w rozmowie z agencją AFP, że od 9 stycznia, kiedy zaapelował do mieszkańców o czasowe opuszczenie miasta, Kijów opuściło około 600 tysięcy osób.