POLITYKA
2 min. czytania
UE odpowiada na skutki konfliktu na Bliskim Wschodzie
Przewodnicząca Komisji Europejskiej zapowiada działania mające ograniczyć skutki rosnących cen energii, unikając jednak radykalnych zmian na rynku.
UE odpowiada na skutki konfliktu na Bliskim Wschodzie
ZDJĘCIE ARCHIWALNE: Flagi Unii Europejskiej powiewają przed siedzibą Komisji Europejskiej w Brukseli / Reuters
3 godziny temu

Unia Europejska zamierza podjąć kroki, które mają złagodzić skutki rosnących cen energii wywołanych konfliktem USA i Izraela z Iranem – poinformowała w poniedziałek przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen.

W liście skierowanym do przywódców państw UE przed czwartkowym szczytem w Brukseli Ursula von der Leyen przedstawiła propozycje skoncentrowane na zwiększeniu dostępności uprawnień do emisji CO2 na rynku oraz rozszerzeniu wsparcia finansowego dla przemysłu. W dokumencie nie uwzględniono bardziej zdecydowanych rozwiązań, takich jak zmiana struktury rynku energii elektrycznej, o które zabiegały niektóre państwa.

Ze względu na dużą zależność od importowanych surowców energetycznych Europa jest szczególnie narażona na wahania cen na rynkach światowych. Państwa członkowskie chcą uniknąć powtórzenia sytuacji z 2022 roku, kiedy po ograniczeniu dostaw gazu przez Rosję ceny osiągnęły rekordowe poziomy.

Unia Europejska importuje większość ropy i gazu ze Stanów Zjednoczonych, Norwegii oraz innych dostawców, których bezpośrednio nie dotyczą zakłócenia dostaw z Bliskiego Wschodu.

Ursula von der Leyen zaznaczyła, że bezpieczeństwo dostaw energii do UE pozostaje obecnie zapewnione, jednakże wzrost cen paliw kopalnych już negatywnie wpływa na gospodarkę. Dodała, że koszty importu ropy i gazu wzrosły o 6 miliardów euro od początku konfliktu USA i Izraela z Iranem.

W celu ograniczenia kosztów energii dla odbiorców końcowych UE planuje umożliwić większą pomoc publiczną dla przemysłu w sytuacji, gdy wysokie ceny emisji CO2 podnoszą rachunki za energię. 

Bruksela zamierza także zaproponować zmiany w mechanizmach regulujących podaż uprawnień do emisji, aby w krótkim okresie stabilizować ich ceny.

Planowane są również modyfikacje zasad przyznawania bezpłatnych uprawnień do emisji CO2. Część branż apeluje o spowolnienie ograniczania tych uprawnień, które są stopniowo wycofywane w ramach polityki klimatycznej.

Przewodnicząca Komisji Europejskiej zaproponowała także złagodzenie tempa zaostrzania limitów emisji w systemie handlu uprawnieniami ETS po 2030 roku, aby dostosować proces dekarbonizacji do realiów gospodarczych.

Od początku konfliktu ceny gazu w Europie wzrosły o ponad 50 procent, co zwiększa presję na rządy państw członkowskich. Propozycje Komisji stanowią próbę znalezienia równowagi między krajami domagającymi się ograniczenia działania rynku emisji CO2 a tymi, które sprzeciwiają się jego osłabianiu.

Podczas spotkania ministrów energii stanowisko w tej sprawie przedstawił sekretarz stanu, Wojciech Wrochna, podkreślając, że rynek i inwestorzy potrzebują stabilności, a zawieszanie obowiązujących zasad nie jest możliwe z dnia na dzień.

Część ekspertów oraz urzędników wyraża jednak wątpliwości, czy Unia Europejska będzie w stanie szybko znaleźć skuteczne rozwiązania. Zwracają oni uwagę, że zwiększenie pomocy publicznej może pogłębić różnice między bogatszymi i mniej zamożnymi państwami członkowskimi.

PowiązaneTRT Polski - Ceny ropy gwałtownie rosną. Napięcia wokół Cieśniny Ormuz wpływają na rynki
ŹRÓDŁO:Reuters