Sejm przyjął w czwartek projekt ustawy mający na celu ograniczenie zjawiska tzw. patostreamingu. Nowe przepisy zakazują publikowania i transmitowania w internecie treści przedstawiających czyny niezgodne z prawem oraz inne formy przemocy, poniżania i degradującego zachowania.
Za ustawą opowiedzieli się zarówno przedstawiciele koalicji rządzącej jak i główna partia opozycyjna Prawo i Sprawiedliwość. Przeciwko głosowali jedynie posłowie Konfederacji oraz Konfederacji Korony Polskiej, którzy wyrażali obawy, że nowe regulacje mogą prowadzić do ograniczania wolności słowa.
Dyskusja nad projektem wpisuje się w szersze działania podejmowane w Europie na rzecz ograniczania szkodliwych treści publikowanych w internecie. Unijne przepisy zobowiązują największe platformy internetowe do usuwania nielegalnych materiałów i szybkiego reagowania na treści promujące przemoc lub mogące powodować poważne szkody. Odpowiedzialność karna za tworzenie takich materiałów pozostaje jednak w gestii państw członkowskich.
Patostreaming to określenie, które odnosi się do transmisji internetowych prezentujących przemoc, upokarzanie innych osób, niebezpieczne zachowania, przestępstwa lub inne szokujące treści publikowane w celu zdobycia większej liczby odbiorców i przychodów z reklam.
Zgodnie z przyjętymi przepisami transmitowanie w sieci poważnych przestępstw, takich jak gwałt czy zabójstwo, samo w sobie może stanowić przestępstwo zagrożone karą do pięciu lat pozbawienia wolności.
Regulacje obejmują również materiały przedstawiające okrucieństwo wobec zwierząt, przemoc służącą poniżaniu innych osób oraz wybrane formy promowania hazardu. Podobne sankcje mają grozić osobom, które podczas transmisji inscenizują lub fałszywie przedstawiają tego rodzaju zdarzenia.
Nowe przepisy są częścią szerszych działań mających na celu zaostrzenie kontroli nad treściami publikowanymi w internecie. W ostatnim czasie podejmowano również inicjatywy związane z ograniczeniem korzystania z telefonów komórkowych przez dzieci w szkołach oraz wprowadzeniem bardziej rygorystycznej weryfikacji wieku przy dostępie do treści pornograficznych.
Zwolennicy ustawy podkreślają, że obowiązujące dotychczas przepisy nie pozwalały skutecznie reagować na działalność twórców zarabiających na publikowaniu przemocy i zachowań antyspołecznych, często kierowanych do młodych odbiorców.
Według autorów projektu nowe regulacje mają wypełnić tę lukę i zwiększyć odpowiedzialność samych twórców internetowych, zamiast opierać się wyłącznie na działaniach podejmowanych przez platformy internetowe.
Przed wejściem w życie ustawa musi jeszcze przejść kolejne etapy procesu legislacyjnego. Jej niemal jednogłośne poparcie w Sejmie pokazuje jednak rzadko spotykaną zgodność między ugrupowaniami politycznymi, które na co dzień pozostają w sporze.








