Donald Trump stwierdził w niedzielę, że Iran może nawiązać kontakt telefoniczny, jeśli chce rozmawiać o zakończeniu trwającego od dwóch miesięcy konfliktu. Podkreślił jednocześnie, że Iran nigdy nie powinien posiadać broni nuklearnej.
Według prezydenta USA, jeśli Teheran chce negocjować, może „zadzwonić” lub sam podjąć kontakt.
„Jeśli chcą porozmawiać, mogą do nas przyjść albo zadzwonić. Wiecie, mamy przecież telefon. Dysponujemy dobrymi, bezpiecznymi liniami” – powiedział Trump w „The Sunday Briefing” w stacji Fox News.
Dodał również, że warunek amerykański pozostaje niezmienny – Iran nie może uzyskać broni nuklearnej, ponieważ w przeciwnym razie nie ma sensu prowadzenie rozmów.
W sobotę nadzieję na wznowienie procesu pokojowego osłabły po tym, jak Trump odwołał planowaną wizytę swoich wysłanników w Islamabadzie. Równocześnie irański minister spraw zagranicznych Abbas Aragczi odbywał spotkania w Pakistanie i Omanie, a następnie udał się do Rosji na rozmowy z Władimirem Putinem.
Ambasador Iranu w Rosji zapowiedział, że spotkanie z Władimirem Putinem będzie kontynuacją działań dyplomatycznych mających na celu obronę interesów kraju w obliczu zewnętrznych zagrożeń.
Według doniesień Axios, Iran przekazał USA za pośrednictwem mediatorów w Pakistanie nową propozycję dotyczącą ponownego otwarcia Cieśniny Ormuz oraz zakończenia działań wojennych, odkładając kwestie nuklearne na późniejszy etap.
Iran od dawna domaga się uznania prawa do wzbogacania uranu, twierdząc, że ma ono charakter pokojowy, podczas gdy państwa zachodnie obawiają się jego militarnego wykorzystania.
Donald Trump zmaga się jednocześnie z presją wewnętrzną w USA, gdzie jego poparcie spada, a opinia publiczna krytycznie ocenia przedłużający się konflikt. Iran natomiast wykorzystuje swoje położenie strategiczne i możliwość wpływu na żeglugę w Cieśninie Ormuz, kluczowej dla światowego transportu ropy.
Według doniesień Teheran ograniczył ruch w cieśninie, podczas gdy Stany Zjednoczone wprowadziły blokadę irańskich portów.
Półoficjalna irańska agencja prasowa Tasnim przekazała, że podczas rozmów Aragcziego z przedstawicielami Pakistanu omawiano m.in. kwestie nowego systemu prawnego dotyczącego Cieśniny Ormuz, odszkodowań, gwarancji braku kolejnych działań militarnych oraz zniesienia blokady morskiej.
Spór między USA i Iranem nie obejmuje jednak tylko programu nuklearnego, ale również wsparcie Iranu dla regionalnych sojuszników oraz kwestie sankcji i bezpieczeństwa w regionie.
Donald Trump dąży do ograniczenia irańskiego wsparcia dla ugrupowań działających w regionie, takich jak Hezbollah w Libanie czy Hamas w Strefie Gazy, a także do zmniejszenia zdolności Teheranu do przeprowadzania ataków rakietami balistycznymi na sojuszników Stanów Zjednoczonych. Z kolei Iran domaga się zniesienia sankcji oraz zakończenia izraelskich uderzeń na Hezbollah.
Konflikt obu państw przyczynił się do destabilizacji sytuacji na Bliskim Wschodzie. Iran przeprowadzał uderzenia na państwa Zatoki Perskiej, a starcia między Izraelem i wspieranym przez Iran Hezbollahem w Libanie ponownie się zaostrzyły.
W Libanie w niedzielę izraelskie ataki zabiły 14 osób i raniły 37 – poinformowało tamtejsze ministerstwo zdrowia.






