Polski minister ostrzega przed trwającą "wojną cybernetyczną" z Rosją

Minister cyfryzacji ostrzega, że rosyjscy operatorzy mogą próbować włamać się do polskich sieci.

By
Polska nasiliła monitorowanie zagrożeń cybernetycznych od początku wojny rosyjsko-ukraińskiej w 2022 r.

Polska stoi w obliczu trwającej “cyberwojny z Rosją” — powiedział minister cyfryzacji, ostrzegając, że rosyjscy agenci wywiadu mogą próbować przeniknąć do polskich sieci.

W czwartek, według TVP World, Krzysztof Gawkowski powiedział dziennikarzom w Berlinie, że “cyberwojna z Rosją trwa” oraz że polskie władze są świadome, iż liczni rosyjscy funkcjonariusze wywiadu mogą próbować włamać się do polskiej przestrzeni cybernetycznej.

Jak podała Polska Agencja Prasowa (PAP), jego wypowiedź padła podczas konferencji cyfrowej zorganizowanej w Ambasadzie RP. Wydarzenie, organizowane przez Polsko-Niemiecką Izbę Przemysłowo-Handlową, koncentrowało się na powiązaniach między innowacjami cyfrowymi a zieloną gospodarką.

Polska nasiliła monitorowanie zagrożeń cybernetycznych od początku wojny rosyjsko-ukraińskiej w 2022 r., a urzędnicy regularnie ostrzegają, że atakujący sponsorowani przez państwo celują w polskie instytucje publiczne, infrastrukturę krytyczną i prywatne przedsiębiorstwa.

Ataki cybernetyczne “nie będą tolerowane”

Gawkowski wskazał na niedawne zatrzymanie obywatela Rosji w Krakowie, podejrzanego o włamania do systemów IT kilku polskich firm. Powiedział, że Polska musi zachować czujność wobec możliwych ataków ze strony rosyjskiej wojskowej agencji wywiadowczej GRU i ostrzegł, że takie działania “nie będą tolerowane”.

Dodał, że spotkał się z niemieckim federalnym ministrem ds. transformacji cyfrowej i modernizacji administracji rządowej, Karstenem Wildbergerem, aby omówić europejską suwerenność cyfrową oraz wsparcie dla lokalnych firm technologicznych.

Wcześniej w czwartek minister spraw wewnętrznych Marcin Kierwiński napisał na X, że mężczyzna pochodzenia rosyjskiego został zatrzymany przez polskie biuro do spraw cyberprzestępczości i oskarżony o nieuprawnioną ingerencję w systemy IT polskich przedsiębiorstw.

Śledczy poinformowali, że podejrzany naruszył systemy zabezpieczeń platformy e-commerce, uzyskał dostęp do jej baz danych i zmienił ich zawartość. Został oskarżony i tymczasowo aresztowany na trzy miesiące, a prokuratura podała, że może mieć związek z innymi cyberprzestępstwami w UE.