W poniedziałek Francja przedstawi, w jaki sposób mogłaby wykorzystać jedyny w Unii Europejskiej arsenał nuklearny do ochrony kontynentu w obliczu rosnącej niestabilności świata. Wzrost agresji ze strony Rosji i niepewność w relacjach z USA wymuszają nowe podejście do bezpieczeństwa.
Przemówienie prezydenta Emmanuela Macrona odbędzie się w bazie okrętów podwodnych z bronią nuklearną na wyspie Île Longue.
Wystąpienie nastąpi po serii ataków USA i Izraela na Iran, które grożą destabilizacją Bliskiego Wschodu.
Według jednego z członków zespołu Macrona: „To, czego doświadczamy, pokazuje, że w przyszłym świecie siła i niezależność będą dwoma niezbędnymi elementami pozwalającymi radzić sobie z rosnącą liczbą zagrożeń.”
„Niewątpliwie będą miały miejsce istotne zmiany i nowe kierunki” – powiedział anonimowy współpracownik prezydenta, odnosząc się do planowanego przemówienia.
Państwa europejskie, które przez dziesięciolecia polegały na amerykańskim odstraszaniu nuklearnym, coraz częściej rozważają wzmocnienie własnych arsenałów atomowych. Paryż prowadził już rozmowy z Niemcami i Polską na temat możliwości wykorzystania francuskiego arsenału do ochrony Europy.
W ubiegłym roku Macron deklarował gotowość do rozważenia rozmieszczenia francuskich samolotów uzbrojonych w broń nuklearną w innych państwach Europy. W zeszłym miesiącu określił, że rozważana doktryna miałaby obejmować „specjalną współpracę, wspólne ćwiczenia i wspólne interesy bezpieczeństwa z niektórymi kluczowymi państwami.”
Francja posiada czwarty co do wielkości arsenał nuklearny na świecie, szacowany na około 290 głowic. W Europie jedynie Wielka Brytania posiada także własną broń atomową. Dla porównania, Stany Zjednoczone i Rosja dysponują tysiącami głowic nuklearnych.
Jak donosi AFP, ekspert Florian Galleri ostrzega, że Macron będzie musiał poruszać się ostrożnie, zwłaszcza mając niskie poparcie rok przed końcem kadencji. Jego przemówienie może wywołać kontrowersje przed wyborami prezydenckimi w 2027 roku, w których eurosceptyczna prawica Marine Le Pen ma szansę na zwycięstwo.
„We Francji panuje konsensus co do posiadania broni nuklearnej, ale nie co do polityki nuklearnej” – zauważył Galleri.
Prawica już ostrzegła: „Jeśli pan Macron myśli, że może oddać francuską broń nuklearną UE, stanie w obliczu procedury impeachmentu za zdradę” – oznajmił Philippe Olivier, doradca Le Pen, na platformie X.





