Trump mówi, że ONZ powinna kontynuować działalność pomimo pytań dotyczących "Rady Pokoju"

Prezydent USA twierdził, że ONZ "nie była bardzo pomocna", ale utrzymuje, że jej "potencjał jest tak ogromny".

By
Trump popiera rolę ONZ, gdy narastają wątpliwości wokół "Rady Pokoju”. / Reuters

Prezydent USA Donald Trump powiedział, że Organizacja Narodów Zjednoczonych powinna kontynuować swoją pracę, podczas gdy narastają pytania, czy jego proponowana “Rada Pokoju” ma na celu rywalizować z organizacją światową lub ją zastąpić.

“ONZ po prostu nie była zbyt pomocna” — powiedział Trump reporterom we wtorek podczas briefingu w Białym Domu, gdy zapytano go, czy jego Rada Pokoju ma zastąpić Organizację Narodów Zjednoczonych.

“Jestem wielkim zwolennikiem potencjału ONZ, ale nigdy nie sprostała swemu potencjałowi” — dodał.

“Uważam, że trzeba pozwolić ONZ działać dalej, ponieważ potencjał jest tak ogromny” — dodał Trump.

Rosnące wątpliwości

Jego uwagi pojawiły się, gdy wiele państw wyraziło zastrzeżenia wobec proponowanej rady, ostrzegając, że może ona przekształcić się w konkurencyjny lub alternatywny organ wobec Organizacji Narodów Zjednoczonych.

Kraje zaproszone przez Trumpa do udziału w Radzie Pokoju miały podzielone reakcje.

Niektóre zgodziły się wziąć udział, podczas gdy inne sprzeciwiły się członkostwu.

Kilka rządów postanowiło odroczyć swoją odpowiedź, twierdząc, że nadal oceniają inicjatywę, podczas gdy inne wyraziły wyraźne obawy co do roli, jaką Waszyngton przewiduje dla tej rady.

Dyplomatyczne źródła podały, że różne reakcje odzwierciedlają niepewność co do tego, czy Rada Pokoju miałaby uzupełniać istniejące instytucje międzynarodowe, czy też podważać autorytet ONZ.

Trump wcześniej promował radę jako mechanizm wspierający inicjatywy pokojowe, ale szczegóły dotyczące jej mandatu i relacji z Organizacją Narodów Zjednoczonych pozostają niejasne.