Wybory w Ukrainie – kluczowe bariery
Według sondażu przeprowadzonego pod koniec ubiegłego roku przez Kijowski Międzynarodowy Instytut Socjologii (KIIS) tylko 10 procent Ukraińców popiera przeprowadzenie wyborów przed zawieszeniem broni.
W trakcie trwającej od czterech lat rosyjskiej inwazji kwestia przeprowadzenia wyborów w Ukrainie pozostaje tematem międzynarodowych rozmów. Zarówno Kreml, jak i – w ostatnim czasie – Biały Dom wskazują, że głosowanie powinno stanowić element ewentualnego porozumienia pokojowego.
Prezydent Wołodymyr Zełenski oświadczył w środę, że wybory odbędą się dopiero po uzyskaniu gwarancji bezpieczeństwa oraz zawieszeniu broni z Rosją.
Wcześniej „Financial Times”, powołując się na anonimowe źródła, informował, że w Kijowie rozważana jest możliwość organizacji wyborów prezydenckich w ciągu najbliższych trzech miesięcy.
Kluczowe bariery
Od lutego 2022 roku w Ukrainie obowiązuje stan wojenny, który wyklucza przeprowadzanie wyborów.
Zełenski wielokrotnie podkreślał, że głosowanie będzie możliwe po podpisaniu porozumienia pokojowego. W środę zaznaczył, że ustanowienie rozejmu otworzy drogę do wyborów, a jeśli Rosja wyrazi zgodę, działania zbrojne mogłyby zakończyć się do lata.
W ubiegłym roku w Kijowie powołano grupę roboczą złożoną z polityków i przedstawicieli wojska, która ma analizować sposób organizacji wyborów po zniesieniu stanu wojennego. Jednocześnie wśród ukraińskich polityków utrzymuje się przekonanie, że zarówno referendum, jak i wybory nie mogą odbywać się w czasie obowiązywania nadzwyczajnych regulacji.
Trwające działania wojenne stanowią poważną przeszkodę dla organizacji wyborów.
Miasta położone w pobliżu linii frontu są regularnie ostrzeliwane, a miliony obywateli przebywają za granicą lub na terenach okupowanych przez Rosję. Niewiadomą pozostaje także kwestia udziału w głosowaniu setek tysięcy żołnierzy walczących na froncie.
Według analityka Wołodymyra Fesenko przeprowadzenie wyborów na obszarach kontrolowanych przez Moskwę byłoby sprzeczne z ukraińskim prawem, a nawet po zakończeniu wojny mogłoby okazać się niemożliwe.
Jak podaje AFP, według sondażu przeprowadzonego pod koniec ubiegłego roku przez Kijowski Międzynarodowy Instytut Socjologii (KIIS) tylko 10 procent Ukraińców popiera przeprowadzenie wyborów przed zawieszeniem broni.
Zdaniem obserwatorów Zełenski rozważa ubieganie się o drugą kadencję, choć w ubiegłym roku deklarował gotowość do rezygnacji ze startu po zakończeniu wojny. Jego notowania spadły w porównaniu z początkiem inwazji, jednakże według badań KIIS z końca 2025 roku ufa mu 59 procent społeczeństwa.
Sondaże wskazują na wyrównaną rywalizację z byłym dowódcą armii Wałerijem Załużnym, który mógłby pokonać Zełenskiego w drugiej turze.
Fesenko zwrócił uwagę, że wśród potencjalnych kandydatów wymienia się także byłego prezydenta Petra Poroszenkę, byłą premier Julię Tymoszenko oraz popularnych wojskowych, choć ich szanse oceniane są jako ograniczone.