Izrael podniósł poziom alarmowy dla sił powietrznych i jednostek wojskowych w związku z doniesieniami o możliwym amerykańskim uderzeniu w Iran, podały izraelskie media.
Dziennik Maariv, powołując się na izraelskie źródła wojskowe, podał, że podniesiono poziom gotowości w Siłach Powietrznych, Służbie Wywiadu Wojskowego oraz w Dowództwie Północnym.
Według doniesień nie podjęto żadnej decyzji o zmianie poziomu gotowości na froncie wewnętrznym.
Wojsko “nadal uważnie obserwuje wydarzenia w Iranie w związku z obawami, że amerykańskie siły zbrojne mogą przeprowadzić atak na Teheran”, podał dziennik.
Według Maariv izraelskie siły zbrojne koordynują działania z Dowództwem Centralnym USA (US Central Command) w sprawie ewentualnego uderzenia na Iran.
Informacje te pojawiły się w czasie, gdy antyrządowe protesty w Iranie trwają od końca ubiegłego miesiąca.
Urzędnicy irańscy oskarżyli Stany Zjednoczone i Izrael o wspieranie tego, co określają jako “zamieszki” i “terroryzm”.
Nie ma oficjalnych danych dotyczących ofiar, jednak amerykańska agencja Human Rights Activists News Agency szacuje, że zginęło ponad 2 000 osób, w tym demonstranci oraz członkowie sił bezpieczeństwa.
Rząd Iranu oskarżył Waszyngton o próby stworzenia pretekstu do interwencji militarnej.
We wpisie na platformie X we wtorek misja Iranu przy Organizacji Narodów Zjednoczonych stwierdziła, że polityka USA wobec Iranu ma na celu zmianę reżimu.
“Sankcje, groźby, wywoływane niepokoje i chaos służą jako modus operandi w celu wytworzenia pretekstu do interwencji militarnej” — głosi oświadczenie.
Misja dodała, że “scenariusz” Waszyngtonu “znów się nie powiedzie”.
Komentarze padły po tym, jak prezydent USA Donald Trump zagroził tym, co określił jako “zdecydowane działania” w odpowiedzi na represje Iranu wobec protestów.

