We wtorek w Oświęcimiu oraz Brzezince odbywały się uroczystości upamiętniające 81. rocznicę wyzwolenia niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz. W wydarzeniach wziął udział m.in. prezydent Karol Nawrocki, który w swoim wystąpieniu odniósł się do historycznego znaczenia tego miejsca oraz odpowiedzialności sprawców.
Prezydent podkreślił, że Auschwitz było “fabryką śmierci zorganizowaną przez Niemców”. Zaznaczył jednocześnie, że tragedia ta nie była nagłym wydarzeniem, lecz efektem procesu, który rozpoczął się znacznie wcześniej – jeszcze w okresie międzywojennym w Niemczech. Jak mówił, jest to fakt, o którym powinni pamiętać nie tylko współcześni Polacy, ale również światowi przywódcy.
Nawrocki określił, że funkcjonowanie Auschwitz, było przejawem zła realizowanego przez państwo. Według prezydenta, miejsce to stało się dzisiaj symbolem “bestialstwa, barbarzyństwa, narodowosocjalistycznej ideologii, która znalazła swój dom w konkretnym państwie, czyli w Niemczech”.
Prezydent przypomniał również skalę zbrodni dokonanych przez Niemców podczas II wojny światowej. Jak podkreślił, zamordowano 6 milionów Żydów, w tym 3 miliony obywateli przedwojennej II Rzeczpospolitej. Zaznaczył, że do tragedii Auschwitz mogło nie dojść, gdyby odpowiednia reakcja międzynarodowa nastąpiła znacznie wcześniej.
Nawrocki odniósł się także do okresu powojennego, podkreślając, że świat nie powinien pozostawać obojętny wobec tego, co wydarzyło się po 1945 roku. Zwrócił uwagę, że jedynie około 15 procent sprawców z niemieckich obozów koncentracyjnych poniosło odpowiedzialność za popełnione zbrodnie.
“Po 1945 roku pamiętaliśmy o ofiarach, ale zapomnieliśmy o sprawcach” – zauważył prezydent.
W swoim wystąpieniu poruszył także kwestię reparacji wojennych. Oświadczył, że państwo niemieckie do dziś nie wypłaciło Polsce reparacji za zło wyrządzone podczas II wojny światowej. Zdaniem prezydenta bez zapłaty i bez przeprosin nie można budować trwałego pokoju.



