POLITYKA
2 min. czytania
Donald Tusk zwołał pilne spotkanie po fałszywym alarmie w Gdańsku
Premier określił incydent jako „kolejną telefoniczną prowokację” i zdecydował o przeprowadzeniu pilnej narady w Rządowym Centrum Bezpieczeństwa.
Donald Tusk zwołał pilne spotkanie po fałszywym alarmie w Gdańsku
ZDJĘCIE ARCHIWALNE: Premier Donald Tusk / Reuters

Premier Donald Tusk zwołał w niedzielę rano specjalne spotkanie dotyczące bezpieczeństwa po fałszywym alarmie, który doprowadził do interwencji straży pożarnej oraz policji w mieszkaniu powiązanym z rodziną prezydenta Karola Nawrockiego.

Do zdarzenia doszło w sobotę w Gdańsku. Operatorzy numerów alarmowych otrzymali zgłoszenie o pożarze oraz zagrożeniu życia w lokalu należącym do członka rodziny Nawrockiego. Chwilę później pojawiła się kolejna informacja mówiąca o zatrzymaniu krążenia u jednej z osób znajdujących się w mieszkaniu.

Donald Tusk określił incydent jako „kolejną telefoniczną prowokację” i zdecydował o przeprowadzeniu pilnej narady w Rządowym Centrum Bezpieczeństwa. W spotkaniu uczestniczyli ministrowie odpowiedzialni za sprawy wewnętrzne, cyfryzację, obronę oraz koordynację działań kryzysowych.

Szef rządu podkreślił, że służby postąpiły zgodnie z obowiązującymi procedurami, jednak zaznaczył, że konieczne jest usprawnienie systemów wykrywania i reagowania na fałszywe zgłoszenia.

Kancelaria prezydenta potwierdziła, że mieszkanie należy do matki prezydenta. Jednocześnie przedstawiciele otoczenia Nawrockiego zarzucili władzom brak skutecznych działań wobec fali fałszywych zgłoszeń kierowanych przeciwko konserwatywnym politykom, dziennikarzom i instytucjom.

Wiceminister spraw wewnętrznych Czesław Mroczek poinformował, że od początku roku w Polsce odnotowano już blisko 1200 podobnych zgłoszeń. Podkreślił jednocześnie, że służby muszą traktować każde wezwanie jako wiarygodne do momentu jego zweryfikowania.

Polska od lat zmaga się z fałszywymi alarmami bombowymi i zgłoszeniami dotyczącymi szkół, sądów czy budynków publicznych. Według ostatnich doniesień obecna fala takich incydentów ma jednak coraz bardziej polityczny charakter i częściej dotyczy środowisk konserwatywnych oraz osób związanych z opozycją.

ŹRÓDŁO:Anadolu Agency