W środę ministrowie przemysłu z dziesięciu państw Unii Europejskiej, wezwali do zmiany zasad funkcjonowania ETS, by wspierać „bardziej konkurencyjną Europę”.
Komunikat, opublikowany przez niemieckie ministerstwo gospodarki, podkreślał, że „dekarbonizacja nie powinna odbywać się kosztem deindustrializacji” oraz że redukcja emisji w przemyśle powinna być realizowana „w sposób możliwie najbardziej efektywny kosztowo”.
Europejski system handlu emisjami, ETS, wprowadzony w 2005 roku, jest flagowym narzędziem UE w polityce klimatycznej. Ma on na celu ograniczenie emisji gazów cieplarnianych w sposób kosztowo efektywny, poprzez ustalanie limitu emisji i umożliwienie przedsiębiorstwom handlu uprawnieniami w ramach tego limitu.
Deklaracja została podpisana przez ministrów z Austrii, Czech, Francji, Niemiec, Włoch, Luksemburga, Polski, Portugalii, Słowacji i Hiszpanii.
Ministrowie wskazali, że obecny system naraża producentów na „ryzyko wysokich cen, większą zmienność rynku oraz ograniczoną płynność”. Zaapelowali o zmianę w ETS, która „wzmocni konkurencyjność UE poprzez skuteczny sygnał cenowy, przewidywalność, stabilność rynku oraz ochronę przed nadmierną zmiennością cen”.
Zwrócili także uwagę na potrzebę „pragmatyczne podejście do bezpłatnego przydziału uprawnień, które sprzyja inwestycjom w technologie przyjazne dla klimatu i zapewnia solidne zabezpieczenia przed ucieczką emisji”.
Komisja Europejska ma przedstawić propozycje reform ETS w 2026 roku.






