Francja, Wielka Brytania i Ukraina podpisują deklarację o zamiarze rozmieszczenia wielonarodowych sił po rozmowach w Paryżu

Ruch ten następuje po szczycie "Koalicji Chętnych", który skupił się na gwarancjach bezpieczeństwa, których Ukraina potrzebuje w przypadku zawieszenia broni, aby powstrzymać dalszą rosyjską agresję.

By
Zelenskyy, Macron i Starmer podczas wspólnego zdjęcia w Pałacu Elizejskim w Paryżu. / AFP

Liderzy Francji, Wielkiej Brytanii i Ukrainy podpisali w Paryżu deklarację zamiaru dotyczącego przyszłego rozmieszczenia wielonarodowych sił jako gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy po osiągnięciu zawieszenia broni.

Decyzja podjęta we wtorek zapadła w czasie, gdy kluczowi europejscy sojusznicy Ukrainy i najważniejsi amerykańscy wysłannicy spotkali się w Paryżu; oczekiwano, że ogłoszą, iż Waszyngton poprowadzi monitorowanie zawieszenia broni, jeśli zostanie osiągnięte porozumienie pokojowe kończące wojnę Rosji przeciw sąsiadowi.

Szczyt “Koalicji Chętnych” koncentruje się na gwarancjach bezpieczeństwa, których Ukraina będzie potrzebować w przypadku zawieszenia broni, by odstraszyć kolejną agresję rosyjską.

Projekt oświadczenia, który AFP widziała przed rozpoczęciem rozmów, głosił, że Stany Zjednoczone miałyby przewodzić “mechanizmowi monitorowania i weryfikacji zawieszenia broni” przy udziale krajów europejskich, jeśli zostanie zawarte porozumienie pokojowe.

Waszyngton zobowiązałby się do “wspierania” dowodzonych przez Europejczyków wielonarodowych sił rozmieszczonych w Ukrainie po ewentualnym zawieszeniu broni “w razie” nowego ataku ze strony Rosji — głosił projekt oświadczenia.

W szczycie wzięli udział przedstawiciele 35 krajów, w tym 27 głów państw lub szefów rządów, w tym liderzy Wielkiej Brytanii, Kanady, Niemiec i Włoch; według prezydencji francuskiej spotkanie miało pokazać “zgranie” między Waszyngtonem, Kijowem i europejskimi sojusznikami w kwestii gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy.

Kierowane przez USA wysiłki dyplomatyczne na rzecz osiągnięcia porozumienia nasiliły się w ostatnich tygodniach. Spotkanie odbywa się jednak w trakcie nieustannych walk na Ukrainie, niemal cztery lata od rozpoczęcia najkrwawszego konfliktu w Europie od II wojny światowej.

Porwanie prezydenta Wenezueli Nicolása Maduro przez siły amerykańskie, sojusznika przywódcy Rosji Władimira Putina, wytrąciło z równowagi niektóre kraje europejskie i dodało potencjalny nowy element niepewności transatlantyckiej.

Specjalny wysłannik Donalda Trumpa, Steve Witkoff oraz zięć prezydenta, Jared Kushner przyjechali do Paryża na spotkanie koalicji, uruchomionej w zeszłym roku przez Francję i Wielką Brytanię.

Niektórzy członkowie koalicji dążą do wysłania wielonarodowych sił na Ukrainę, aby zniechęcić do ewentualnego przyszłego ataku Rosji, jeśli wojna rozpętana przez Rosję w lutym 2022 roku dobiegnie końca.

Jednak Ukraina i Rosja pozostają w sporze co do kwestii terytorialnych w powojennym porozumieniu.

Rosja wielokrotnie sprzeciwiała się rozmieszczeniu na Ukrainie sił NATO “na ziemi’”w celu monitorowania zawieszenia działań zbrojnych.

Przywódcy europejscy starali się nie potępiać stanowczo amerykańskiej operacji schwytania Maduro, jednocześnie wyrażając zaniepokojenie implikacjami dla prawa międzynarodowego.

Przed wylotem do Paryża premier Polski Donald Tusk powiedział, że celem spotkania jest “uzgodnienie stanowisk europejskiego i amerykańskiego”.

Dodał, że tylko taki nacisk ma szansę zmusić Rosjan do potraktowania kwestii zawieszenia broni, a potem pokoju, poważnie. Ostrzegł jednak, by nie oczekiwać, że w Paryżu zapadną ostateczne decyzje.

Doradca Macrona w poniedziałek powiedział, że spotkanie było ukoronowaniem wysiłków rozpoczętych po objęciu urzędu przez Trumpa, mających zapobiec “porzuceniu Ukrainy przez Stany Zjednoczone”.

Aby przygotować grunt, doradcy ds. bezpieczeństwa z 15 krajów, w tym Wielkiej Brytanii, Francji i Niemiec, a także przedstawiciele NATO i Unii Europejskiej, spotkali się w weekend w Kijowie, z udziałem Witkoffa łączącego się w trybie wirtualnym.

Kijów w ostatnich dniach oświadczył, że porozumienie jest “w 90 procentach” gotowe.

Jednak Rosja, która okupuje około 20 procent Ukrainy, dąży do pełnej kontroli nad wschodnią częścią regionu Donbasu.

Kijów ostrzegł, że ustępstwa dodałyby odwagi Moskwie i oświadczył, że nie podpisze pokoju, który nie zniechęci Rosji do ponownej inwazji.

Kanclerz Niemiec Friedrich Merz w niedzielę napisał, że wysiłki dyplomatyczne toczą się “w trudnych warunkach” — w liście do parlamentarzystów, którego kopię AFP uzyskała we wtorek.

“Chcemy zawieszenia broni, które zachowa suwerenność Ukrainy. Dlatego chcemy, aby takie zawieszenie broni… było poparte gwarancjami bezpieczeństwa ze strony USA i Europy” — dodał Merz.