Rosyjskie ataki mimo zapowiedzianego wstrzymania działań

Kilka dni wcześniej, w czwartek 29 stycznia, prezydent Stanów Zjednoczonych poinformował, że prezydent Rosji zgodził się na wstrzymanie ataków na Kijów i inne ukraińskie miasta.

By
Elektrownia cieplna uszkodzona w wyniku niedawnego rosyjskiego ataku, w trakcie rosyjskiej inwazji, w Ukrainie, 2 lutego 2026 r. / Reuters

Ambasadorka Unii Europejskiej w Kijowie, Katarina Mathernova, skomentowała w niedzielę wieczorem na Facebooku rosyjskie ataki przeprowadzone 1 lutego, podważając sens określania ich mianem rozejmu. 

„Tak wygląda ‘rozejm’? Wybuchy. Zabici cywile. Zrujnowane obiekty energetyczne, infrastruktura transportowa…” – opisała.

Przypomniała również, że w wyniku rosyjskich uderzeń wiele budynków na Ukrainie wciąż pozostaje bez ogrzewania.

Kilka dni wcześniej, w czwartek 29 stycznia, prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump poinformował, że prezydent Rosji, Władimir Putin zgodził się na wstrzymanie ataków na Kijów i inne ukraińskie miasta z powodu mrozów. Nie podał jednak, jak długo miałoby obowiązywać to zobowiązanie. 

Kreml doprecyzował później, że deklaracja dotyczyła okresu do 1 lutego.

Mimo tych zapowiedzi, w niedzielę rosyjskie wojska przeprowadziły serię uderzeń z użyciem dronów. 

Jak informuje PAP jednym z celów był szpital położniczy w Zaporożu, gdzie rannych zostało sześć osób. 

W innym ataku, wymierzonym w autobus przewożący górników w obwodzie dniepropietrowskim, zginęło co najmniej 16 osób.