Maxwell gotowa mówić o sprawie Epsteina tylko po ułaskawieniu przez Trumpa
Obrońca Maxwell, David Markus, oświadczył, że jego klientka jest gotowa swoją wersję wydarzeń, jeśli prezydent USA Donald Trump zdecyduje się ją ułaskawić.
Ghislaine Maxwell, wieloletnia współpracowniczka skazanego przestępcy seksualnego Jeffreya Epsteina, odmówiła w poniedziałek udzielenia odpowiedzi na pytania amerykańskich kongresmenów. Jej obrońca zaznaczył jednak, że byłaby gotowa złożyć zeznania, gdyby otrzymała akt łaski od prezydenta USA Donalda Trumpa.
64-letnia Maxwell, odbywająca karę 20 lat więzienia za handel ludźmi w celach seksualnych, została wezwana przed Komisję Nadzoru Izby Reprezentantów, aby wyjaśnić swoje relacje z Epsteinem. Zamiast odpowiadać na pytania, skorzystała jednak z przysługującego jej prawa wynikającego z Piątej Poprawki do Konstytucji USA, chroniącego przed samooskarżeniem.
Opublikowane przez komisję nagranie z przesłuchania pokazuje Maxwell łączącą się zdalnie z więzienia w Teksasie. Podczas rozmowy miała spuszczony wzrok i niemal na każde pytanie odpowiadała tą samą formułą, powołując się na prawo do milczenia.
Pytania dotyczyły m.in. rzekomych współsprawców Epsteina, kontaktów z wpływowymi osobami oraz tego, czy Donald Trump kiedykolwiek miał relacje seksualne z osobami poznanymi za pośrednictwem Maxwella lub Epsteina.
Po wielokrotnym powtórzeniu tej samej odpowiedzi komisja zakończyła przesłuchanie przed czasem.
Obrońca Maxwell, David Markus, oświadczył później, że jego klientka jest gotowa zabrać głos publicznie, jeśli prezydent USA zdecyduje się ją ułaskawić. Dodał również, że zarówno Trump, jak i były prezydent Bill Clinton nie dopuścili się żadnych przestępstw, mimo dawnych relacji z Epsteinem.
Maxwell jest jedyną osobą skazaną w związku ze sprawą Epsteina, który zmarł w 2019 roku w nowojorskim areszcie, oczekując na proces dotyczący handlu nieletnimi. W 2021 roku uznano ją winną dostarczania nieletnich dziewcząt Epsteinowi, który utrzymywał kontakty z wpływowymi przedstawicielami świata biznesu, polityki i kultury.
Komisja Nadzoru wezwała również Billa Clintona oraz jego żonę, byłą sekretarz stanu Hillary Clinton, do złożenia zeznań na temat ich kontaktów z Epsteinem. Małżeństwo Clintonów zaapelowało, aby przesłuchania odbyły się publicznie.
Donald Trump, mimo dawnych relacji z Epsteinem, nie został wezwany przez komisję.