W czwartek władze Białorusi zwolniły kilkanaście osób osadzonych z powodów politycznych, kontynuując praktykę uwalniania przeciwników prezydenta Aleksandra Łukaszenki pod presją ze strony Stanów Zjednoczonych.
Biuro prezydenta Białorusi poinformowało w czwartek, że wolność odzyskało 18 osób, z czego 15 zostało wcześniej skazanych za „ekstremizm” – zarzuty powszechnie stosowane wobec przeciwników politycznych. Wśród zwolnionych znalazło się jedenaście kobiet, w tym jedna w zaawansowanej ciąży.
W ostatnich latach w Białorusi dochodziło do masowych zwolnień więźniów politycznych, przy czym Stany Zjednoczone oferowały ograniczoną ulgę w sankcjach w zamian za uwolnienie części osób.
Wiele osób przetrzymywanych jest w izolacji przez miesiące i opuszcza zakłady karne w złym stanie zdrowia.
Jak poinformowała żona Mikoły Statkiewicza po jego zwolnieniu w zeszłym miesiącu, podczas pobytu w więzieniu przeszedł on udar i miał trudności z mową.
Organizacje praw człowieka wskazują, że wciąż w więzieniach przebywa ponad 1 100 krytyków władz Białorusi, wielu z nich zatrzymanych podczas brutalnego tłumienia protestów po kontrowersyjnych wyborach prezydenckich w 2020 roku. Demonstracje uliczne wybuchły w odpowiedzi na zarzuty fałszowania wyników głosowania.




