POLITYKA
2 min. czytania
Międzynarodowe manewry w Polsce. Europejskie wojska sprawdzą gotowość do pomocy Ukrainie
Inicjatywa nie zakłada udziału wojsk w działaniach ofensywnych.
Międzynarodowe manewry w Polsce. Europejskie wojska sprawdzą gotowość do pomocy Ukrainie
Oddziały NATO testują ewakuację rannych z wykorzystaniem dronów w Polsce. ARCHIWUM

Około 2800 żołnierzy z 10 europejskich państw weźmie udział w ćwiczeniach wojskowych w południowo-wschodniej Polsce, niedaleko granicy z Ukrainą. Będzie to pierwszy sprawdzian dla Wielonarodowych Sił na rzecz Ukrainy. Formacja ma wesprzeć Ukrainę po zawarciu zawieszenia broni.

Manewry pod nazwą „Koalicja” odbędą się w dniach 9–22 listopada. W ćwiczeniach weźmie udział około 2800 żołnierzy z 10 krajów europejskich. Największy kontyngent wystawi Francja – 1100 wojskowych. Wielka Brytania skieruje do Polski 300 żołnierzy.

Będą to pierwsze ćwiczenia Wielonarodowych Sił na rzecz Ukrainy (MNF-U), utworzonych w 2025 roku.

Formacja ma już dowództwo operacyjne w Paryżu. Nie jest częścią NATO, udział Stanów Zjednoczonych w jej działaniach jest niewielki.

PowiązaneTRT Polski - Ukraina i Rosja wracają do rozmów. USA będą mediatorem w Abu Zabi

Wsparcie Ukrainy po zakończeniu wojny 

MNF-U nie będzie prowadzić działań ofensywnych, a rozmieszczenie sił na Ukrainie będzie możliwe dopiero po uzgodnieniu zawieszenia broni kończącego wojnę między Rosją i Ukrainą.

Formacja ma wspierać ukraińskie siły zbrojne, zapewniać bezpieczeństwo w przestrzeni powietrznej Ukrainy oraz stworzyć warunki do wznowienia aktywności gospodarczej na Morzu Czarnym.

„Ćwiczenia pozwolą sprawdzić szybkość i sprawność, z jaką poszczególne państwa będą mogły rozmieszczać siły lądowe, morskie i powietrzne w celu wsparcia Ukrainy po zakończeniu działań wojennych” - przekazano w oświadczeniu opublikowanym przez francuski resort obrony. 

Brytyjski minister obrony Wes Streeting podkreślił, że nie jest to „hipotetyczny plan, lecz rzeczywista formacja, gotowa pomóc Ukrainie, gdy tylko ustaną walki”.

W ćwiczeniach lądowych i powietrznych w okolicach Nowej Dęby wezmą udział żołnierze z Belgii, Estonii, Niemiec, Francji, Litwy, Holandii, Polski, Hiszpanii, Szwecji i Wielkiej Brytanii. 

Jak przekazała agencja AFP, gen. Armel Dirou z Francji, który poprowadzi ćwiczenia wspólnie z brytyjskim gen. por. Tomem Batemanem, określił manewry jako „kluczowy etap”. 

„Będzie to konkretny dowód na to, że siły MNF-U mogą zostać rozmieszczone natychmiast po zakończeniu działań wojennych” - powiedział.

Tom Bateman podkreślił, że zadaniem formacji nie będzie prowadzenie misji pokojowej ani monitorowanie przestrzegania zawieszenia broni.

Turcja przeprowadzi ze Stambułu symulację działań morskich, która pozwoli sprawdzić przygotowanie do ewentualnych operacji rozminowywania Morza Czarnego. Tureccy żołnierze nie wezmą udziału w ćwiczeniach lądowych w Polsce. 

Podczas ćwiczeń w południowo-wschodniej Polsce ma zostać wykorzystane jedynie lekkie wyposażenie, między innymi drony, przeznaczone do ćwiczeń z zakresu zwalczania bezzałogowców i samoobrony. Nie przewiduje się użycia ciężkiego uzbrojenia ani użycia czołgów. 

PowiązaneTRT Polski - Zwiększona gotowość przy granicy z Rosją. Pojawiły się ostrzeżenia o możliwych incydentach
ŹRÓDŁO:AFP