Zaledwie kilka godzin przed atakiem sił USA i Izraela na Iran minister spraw zagranicznych Omanu, Badr Albusaidi, przedstawił optymistyczną ocenę rozmów między przedstawicielami USA i Iranu, które miały zakończyć nuklearny impas.
Albusaidi, który pośredniczył między delegacjami USA i Iranu, ogłosił, że wszystkie kwestie zostaną rozwiązane „polubownie i kompleksowo” w ciągu trzech miesięcy.
Minister spraw zagranicznych nazwał niedawne rozmowy w Genewie momentem „bardzo ważnego przełomu, jakiego nigdy wcześniej nie osiągnięto” między obiema stronami.
Jednakże kilka godzin po jego oświadczeniu siły amerykańskie i izraelskie zaatakowały wiele celów w Iranie, niemal powtarzając to, co wydarzyło się po poprzednich czerwcowych rozmowach Teheranu z Waszyngtonem, które zakończyły się wspólnym atakiem izraelsko‑amerykańskim na Iran.

„Siły zbrojne Stanów Zjednoczonych prowadzą masywną i ciągłą operację, aby zapobiec zagrożeniu dla Ameryki i naszych podstawowych interesów bezpieczeństwa narodowego ze strony tej nikczemnej, radykalnej dyktatury”, powiedział Trump w nagraniu wideo w sobotę, sygnalizując dużą operację przeciwko Iranowi.
„Zamierzamy zniszczyć ich rakiety i zrównać z ziemią ich przemysł rakietowy,” dodał, twierdząc, że Teheran stara się odbudować swój program nuklearny pomimo ataku z czerwca, który podobno poważnie uszkodził irańskie obiekty nuklearne.
Język Trumpa sugeruje, że USA celują w zapasy rakiet Iranu, mówią eksperci.
„Słyszałem kilka eksplozji, najwyraźniej były to pociski wystrzelone z powietrza z irackiej przestrzeni powietrznej” – mówi Ali Akbar Dareini, irański analityk polityczny z Teheranu.
„To były amerykańskie pociski manewrujące,” mówi Mohammed Eslami, politolog z Europejskiego Instytutu Uniwersyteckiego, dodając: „Musimy zobaczyć, co się stało.”
Nie jest jasne, jaka będzie irańska odpowiedź. W zeszłym roku, w odwecie za uderzenia USA i Izraela, Iran uderzył w amerykańską bazę wojskową w Katarze.
„Odpowiedź zależy od skali otrzymanego ciosu, ale na razie jest za wcześnie, by cokolwiek stwierdzać,” powiedział Eslami dla TRT World, dodając, że Teheran może podjąć kroki, by „wybrać nowe przywództwo, jeśli będzie to konieczne.”
„Iran szykuje się do zemsty i miażdżącej odpowiedzi na reżim syjonistyczny” – powiedziała Tasnim, pół-oficjalna agencja informacyjna powiązana z elitarnymi irańskimi Siłami Rewolucyjnymi Gwardii Islamskiej (IRGC), odnosząc się do Izraela.
Według powiązanych z państwem irańskich mediów, USA zaatakowały rezydencję Najwyższego Przywódcy Alego Chameneiego w dzielnicy Pasteur w Teheranie przynajmniej siedmioma pociskami.
„Mogli ponownie zabić wysokich rangą urzędników IRGC i regularnej armii,” mówi Eslami.
„Iran rozpocznie ostrzał rakietowy za kilka godzin, a może nawet minut,” dodaje.
Zapytany, czy Iran był przygotowany na atak w trakcie rozmów genewskich, Eslami mówi, że podczas gdy dyplomaci mogli liczyć na ugodowe porozumienie, „siły zbrojne były gotowe, jak sądzę.”
Irańska dziennikarka z Teheranu, która prosi o zachowanie anonimowości, przewiduje długą wojnę, ale także mówi, że wielu Irańczyków jest niespokojnych.
Dziennikarka opisuje zamieszanie na ulicach Teheranu słowami „niektórzy ludzie zaczęli skandować antyrządowe hasła na ulicach.”
Dodała jednak, że „Republika Islamska przetrwa. W jakim stanie — tego nie potrafię powiedzieć, ale nie ustąpią. Nawet jeśli będą musieli podpalić cały region, to to zrobią.”
Eslami opisuje antyrządowych protestujących jako „małą część irańskiej populacji,” będącą „głośną mniejszością,” podczas gdy milcząca większość kraju „zjednoczy się wokół flagi.”
„W tej chwili byłoby bardzo nieracjonalne, aby opozycja gromadziła się na ulicach. Rząd stłumiłby ich,” mówi.









