Sikorski krytykuje polskich prawicowców po operacji USA w Wenezueli

“Mija kolejna doba jak nasi suwereniści nie bronią suwerenności Wenezueli” — napisał szef polskiej dyplomacji na platformie X.

By
Minister spraw zagranicznych Polski Radosław Sikorski rozmawia z mediami po spotkaniu ministrów spraw zagranicznych NATO w siedzibie NATO w Brukseli. / AP

Minister spraw zagranicznych w niedzielę skrytykował polityków prawicowych w kraju w kontekście amerykańskiej operacji w Wenezueli, która zakończyła się zatrzymaniem prezydenta Nicolasa Maduro.

Na platformie X, Radosław Sikorski zarzucił, że tzw. polscy “suwereniści” przejawiają wybiórczy gniew.

Komentarz Sikorskiego był powszechnie odczytywany jako krytyka wobec prawicowych polityków, którzy często postrzegają Unię Europejską jako zagrożenie dla niepodległości Polski, a jednocześnie pozostają milczący lub popierają interwencje militarne USA za granicą.

W kraju reakcje były podzielone. Oficjalnie rząd w Warszawie przyjął ostrożną retorykę: premier Donald Tusk zapowiedział przygotowania do “nowej sytuacji”. Podkreślił jednocześnie, że ambasada w Caracas jest bezpieczna, a MSZ nie posiada informacji o zagrożeniu dla Polaków.

Politycy z partii Konfederacja apelowali o powściągliwość, wskazując, że Polska nie ma bezpośredniego interesu w kryzysie w Wenezueli poza wpływem na ceny ropy na świecie. Współprzewodniczący Konfederacji, Krzysztof Bosak, zaznaczył, że Warszawa powinna unikać angażowania się w konflikty daleko od Europy. Z kolei eurodeputowany Prawa i Sprawiedliwości, Dominik Tarczyński, w serii postów chwalił zdecydowanie Donalda Trumpa.