Szef polskiej dyplomacji reaguje na wypowiedź Trumpa o sojusznikach NATO
Radosław Sikorski wyraził zaniepokojenie sposobem wypowiedzi prezydenta USA oraz podkreśla priorytety bezpieczeństwa Polski.
Minister spraw zagranicznych Polski, Radosław Sikorski, skrytykował w poniedziałek prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa za sposób, w jaki odnosi się do państw NATO, mówiąc o „nich”, a nie „nas”. Wypowiedź ta padła w kontekście apelu amerykańskiego przywódcy do sojuszników o wsparcie działań mających na celu odblokowanie Cieśniny Ormuz.
Podczas rozmowy z dziennikarzami w Brukseli Sikorski przyznał, że taka retoryka jest „nieco niepokojąca”, zwłaszcza gdy jednocześnie Stany Zjednoczone oczekują zaangażowania europejskich partnerów w działania dotyczące kluczowego szlaku żeglugowego.
Prezydent USA Donald Trump podczas wywiadu dla Financial Times ostrzegł w nim, że przyszłość NATO może być „bardzo zła”, jeśli sojusznicy nie wesprą Stanów Zjednoczonych w przywróceniu żeglugi przez Cieśninę Ormuz, zamkniętą w wyniku narastających napięć z Iranem.
Trump argumentował, że państwa w dużym stopniu uzależnione od dostaw energii przez Zatokę Perską, takie jak Wielka Brytania, Francja, Japonia czy Korea Południowa, powinny zapewnić wsparcie wojskowe, w tym siły morskie, aby zabezpieczyć ten szlak.
Sikorski zwrócił również uwagę na możliwość przeprowadzenia konsultacji w ramach artykułu 4 traktatu NATO, choć jak zaznaczył, że do tej pory nie zostały one zainicjowane. Przepis ten umożliwia państwom członkowskim wystąpienie o rozmowy w sytuacji zagrożenia ich integralności terytorialnej, niezależności politycznej lub bezpieczeństwa.
Szef polskiej dyplomacji podkreślił jednocześnie, że Polska nie zamierza bezpośrednio angażować się w konflikt na Bliskim Wschodzie. Zaznaczył, że Warszawa musi koncentrować się na zagrożeniach bliższych własnym granicom, zwłaszcza w kontekście wojny prowadzonej przez Rosję przeciwko Ukrainie oraz napięć na wschodniej flance NATO.
W wywiadzie dla Rzeczpospolitej Radosław Sikorski wskazał, że Polska mierzy się z poważnymi wyzwaniami bezpieczeństwa w swoim regionie, w tym z agresywną polityką Rosji i incydentami naruszania przestrzeni powietrznej.
Wypowiedzi Donalda Trumpa ponownie jednak wywołały dyskusję wśród członków sojuszu na temat podziału odpowiedzialności oraz roli europejskich sił zbrojnych w działaniach poza obszarem NATO.
Z kolei rosnące napięcia na Bliskim Wschodzie budzą obawy wśród państw zachodnich, że długotrwałe zakłócenia w tym regionie mogą wpłynąć na światowe rynki energii oraz pogłębić niestabilność sytuacji międzynarodowej.