POLITYKA
1 min. czytania
Rumunia wydaliła pracownika rosyjskiej ambasady. Moskwa zapowiedziała odpowiedź
Rumunia wydaliła pracownika rosyjskiej ambasady po kolejnych naruszeniach swojej przestrzeni powietrznej przez drony. Moskwa odrzuca oskarżenia.
Rumunia wydaliła pracownika rosyjskiej ambasady. Moskwa zapowiedziała odpowiedź
Rumunia wydaliła pracownika rosyjskiej ambasady po kolejnych naruszeniach swojej przestrzeni powietrznej przez drony. ZDJĘCIE ARCHIWALNE

Rumunia zdecydowała o wydaleniu pracownika ambasady Rosji w Bukareszcie. Jak poinformowały w poniedziałek rumuńskie władze, jest to odpowiedź na powtarzające się naruszenia przestrzeni powietrznej kraju.

Według informacji przekazanych przez agencję AFP, w poniedziałek do rumuńskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych wezwano ambasadora Rosji Władimira Lipajewa. Podczas spotkania przekazano mu decyzję o uznaniu jednego z członków rosyjskiej misji dyplomatycznej za osobę niepożądaną. Dyplomata ma opuścić terytorium Rumunii w ciągu pięciu dni.

Ambasadorowi pokazano również fragmenty drona zestrzelonego w piątek przez rumuński myśliwiec F-16. Według ustaleń rumuńskich władz był to dron typu Shahed.

Śledztwa dotyczące dwóch kolejnych dronów zestrzelonych w sobotę i niedzielę nadal trwają. Przedstawiciel wojskowy NATO poinformował w niedzielę, że jeden z nich wydaje się być „rosyjskiego pochodzenia”.

Rosja odrzuciła zarzuty strony rumuńskiej. 

W oświadczeniu rosyjskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych stwierdzono, że oskarżenia są bezpodstawne i stanowią element „nowej zainscenizowanej propagandy”. Moskwa utrzymuje, że nie przedstawiono dowodów potwierdzających rosyjskie pochodzenie dronów, a także skrytykowała rumuńskie wsparcie dla Ukrainy.

Rosyjskie MSZ zapowiedziało jednocześnie, że wydalenie pracownika ambasady nie pozostanie bez odpowiedzi.

„To bezpodstawne wydalenie rosyjskiego dyplomaty nie pozostanie bez odpowiedzi” – oświadczono.

PowiązaneTRT Polski - Rumunia: znaleziono fragmenty rosyjskich dronów, wezwano ambasadora Rosji
ŹRÓDŁO:AFP