Prezydent USA Donald Trump powiedział w niedzielę, że następny najwyższy przywódca Iranu nie pozostanie u władzy bez zgody Waszyngtonu.
„Będzie musiał uzyskać od nas zgodę” — powiedział Trump stacji ABC News. „Jeśli nie uzyska naszej zgody, nie przetrwa długo.”
Skomentował to w kategoriach strategicznych, mówiąc, że nie chce, by Stany Zjednoczone zostały zmuszone do kolejnego konfliktu z Iranem w przyszłości.
„Nie chcę, żeby ludzie musieli wracać za pięć lat i robić to samo znowu, albo co gorsza, pozwolić im posiadać broń nuklearną” — powiedział Trump.

Przedstawiciele Iranu odrzucili te uwagi.
Minister spraw zagranicznych Abbas Araghchi powiedział wcześniej, że wybór następnego przywódcy kraju to „sprawa wyłącznie narodu irańskiego”, odrzucając jakąkolwiek ingerencję z zewnątrz.
Starszy duchowny Ahmad Alamolhoda powiedział, że Zgromadzenie Ekspertów już wybrało następcę Alego Chameneiego.
Trump wcześniej powiedział serwisowi Axios, że spodziewa się osobiście uczestniczyć w tym procesie, lekceważąc podawanego jako faworyta Mojtabę Chameneiego, syna zabitego najwyższego przywódcy.
Napięcia regionalne nasiliły się w zeszłym tygodniu, kiedy Stany Zjednoczone i Izrael przeprowadziły wspólny atak na Iran, który w niedzielę wchodził w dziewiąty dzień i według doniesień zabił ponad 1 200 osób.
Teheran odpowiedział uderzeniami dronów i rakiet, celując w Izrael oraz państwa Zatoki Perskiej, w których stacjonują amerykańskie siły zbrojne.








