Dwóch górników poniosło śmierć w wyniku gwałtownego wyrzutu metanu oraz mas skalnych w kopalni węgla kamiennego Pniówek na południu Polski. Informację tę w poniedziałek wieczorem przekazała Jastrzębska Spółka Węglowa.
Jak poinformowała spółka, po godzinie 17:00 doszło do nagłego uwolnienia dużej ilości metanu w rejonie, gdzie prowadzono prace z użyciem wysokowydajnego kombajnu chodnikowego. Pod ziemią przebywało wówczas dziesięciu pracowników.
Ośmiu z nich zdołało samodzielnie wydostać się na powierzchnię. Z dwoma górnikami utracono jednak kontakt.
Rozpoczęta akcja ratunkowa trwała siedem godzin. Po odnalezieniu poszukiwanych lekarz stwierdził ich zgon na miejscu zdarzenia.
We wtorek rano za pośrednictwem platformy X kondolencje rodzinom ofiar złożył premier Donald Tusk.
Prezydent Karol Nawrocki również odniósł się do tragedii, podkreślając, że wiadomość o śmierci górników przyjął z wielkim smutkiem.
Polska Agencja Prasowa podała, że są to 14. i 15. ofiara śmiertelna wypadków górniczych w Polsce w tym roku oraz 11. i 12. przypadek śmiertelny w kopalniach węgla kamiennego.
PAP przypomniała także, że kopalnia Pniówek należy do zakładów o najwyższym poziomie zagrożenia metanowego w kraju.









