Rosja zagroziła odpowiedzią po tym, jak stwierdziła, że Ukraina próbowała zaatakować rezydencję prezydenta Władimira Putina. Kijów odrzucił oskarżenia jako bezpodstawne i podyktowane względami politycznymi.
Rzeczniczka rosyjskiego MSZ, Maria Zacharowa powiedziała, że będą konsekwencje tego incydentu, poinformowała państwowa agencja informacyjna TASS.
“Na to będzie odpowiedź,” – powiedziała Zacharowa, cytowana przez rosyjską telewizję publiczną.
Moskwa nie przedstawiła żadnych dowodów potwierdzających twierdzenie, że Ukraina miała na celu rezydencję rosyjskiego prezydenta.
Ukraina odrzuca zarzuty
Ukraina odrzuciła oskarżenia, a prezydent Wołodymyr Zełenski określił je jako kłamstwo mające na celu podważenie trwających negocjacji pokojowych.
Zełenski powiedział, że ten zarzut ma przygotować grunt pod rosyjskie uderzenia w budynki rządowe w Kijowie.
“To kłamstwo,” dodał, zaznaczając, że Moskwa stara się usprawiedliwić dalszą eskalację.
Rosyjski minister spraw zagranicznych, Siergiej Ławrow powiedział, że cele już zostały wybrane do odwetowych ataków sił zbrojnych Rosji.
“Takie lekkomyślne działania nie pozostaną bez odpowiedzi,” powiedział Ławrow, opisując rzekomy atak jako akt “terroryzmu państwowego.”







