Redukcja amerykańskich sił w Europie wzbudza obawy wśród członkowów Kongresu oraz ekspertów
Decyzja USA o wycofaniu części wojsk ze wschodniej flanki NATO wywołała krytykę republikańskich kongresmenów oraz ekspertów.
Stany Zjednoczone poinformowały w środę o planowanym wycofaniu części wojsk ze wschodniej flanki NATO, jednocześnie podkreślając, że decyzja ta nie oznacza wycofania się z Europy.
Według rumuńskiego Ministerstwa Obrony, USA planują zmniejszenie obecności wojskowej na wschodniej flance Europy, w tym żołnierzy stacjonujących na bazie lotniczej Mihail Kogălniceanu. Pentagon podkreślił, że nie jest to “amerykańskie wycofanie się z Europy ani sygnał zmniejszonego zaangażowania w NATO”.
Dwaj czołowi republikańscy kongresmeni odpowiedzialni za nadzór nad Pentagonem wydali wspólne oświadczenie, w którym skrytykowali decyzję administracji Trumpa o ograniczeniu liczby amerykańskich żołnierzy w Rumunii.
Senator Roger Wicker, przewodniczący senackiej komisji ds. sił zbrojnych, oraz reprezentant Mike Rogers, przewodniczący komisji Izby Reprezentantów ds. sił zbrojnych, stwierdzili, że decyzja była “niezsynchronizowana i sprzeczna ze strategią prezydenta”.
“Zdecydowanie sprzeciwiamy się decyzji o nieutrzymaniu rotacyjnej brygady USA w Rumunii” – czytamy w oświadczeniu.
Kongresmeni dodali, że decyzja wysyła niewłaściwy sygnał wobec Rosji i została podjęta bez konsultacji z Kongresem.
Jak donosi agencja AFP, podobne zdanie ma również George Scutaru z rumuńskiego think tanku New Strategy Center. Ekspert określił, że choć decyzja nie wpłynie znacząco na równowagę militarną, wysyła “zły sygnał”.
“Rosja może uznać, że region Morza Czarnego nie jest priorytetem dla interesów USA w Europie” – powiedział Scutaru.
Analityk Phillips O'Brien z Uniwersytetu w St Andrews ostrzega jednak, że decyzja może “osłabić bezpieczeństwo” Rumunii jako państwa frontowego.
“Proszę, obudź się Europo – USA nie będą was bronić przed Rosją” – napisał na platormie X.
Niemcy, które goszczą największy kontyngent amerykański w Europie, twierdzą, że zmiana rozmieszczenia wojsk ich nie dotyczy.
Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz określił, że nie otrzymano żadnych informacji o ograniczeniu liczebności sił w Polsce.
Minister obrony Rumunii Ionut Mosteanu zaznaczył, że strategiczne możliwości pozostają “niezmienione”.
System obrony przeciwrakietowej w bazie NATO w Deveselu pozostaje w pełni operacyjny. Bazy Campia Turzii i Mihail Kogălniceanu nadal odgrywają kluczową rolę w operacjach powietrznych i współpracy sojuszniczej.